Historie podróżnicze

Wywiad z Lee Abbamonte: Najmłodszy Amerykanin, który odwiedził każdy kraj


To chyba tydzień wywiadów! W poniedziałek Dave i Vicky opowiedzieli o tym, dlaczego podróżują po świecie, a dziś Lee Abbamonte mówi o przebywaniu w Libii, kiedy Kaddafi został obalony, a także o byciu najmłodszym Amerykaninem w każdym kraju na świecie. Po raz pierwszy spotkałem Lee kilka lat temu, kiedy natknął się na mojego bloga, kupił mój blogowy kurs i wysłał mi szalone wiadomości e-mail. Od tego czasu zaprzyjaźniliśmy się (on jest facetem, który robi selfie, gdy mój lot United musiał wykonać awaryjne lądowanie) i chciałem podzielić się jego historią dzisiaj. Oto Lee, który mówi o tym, będąc najmłodszym Amerykaninem, który odwiedza każdy kraj i jego zamiłowanie do sportu:

Jak wpadłeś w podróż? Pracowałeś wcześniej w finansach, prawda?
Tak, pracowałem w finansach z college'u przez osiem lat. Moim celem było zarobienie dużych pieniędzy na Wall Street, ale po drodze wydarzyła się zabawna rzecz. Studiowałam za granicą w moim młodszym roku na studiach. Po raz pierwszy opuściłem Stany Zjednoczone. Poszedłem do Londynu w Anglii i to całkowicie zmieniło moje życie. To była najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjąłem. Zmieniło to moje spojrzenie na świat i ogólnie na moje cele życiowe.

Dzięki temu doświadczeniu w mojej tylnej kieszeni zawsze wiedziałem, że chcę podróżować więcej. Ale tak jak wszyscy, musiałem zarabiać pieniądze na sfinansowanie podróży, którą chciałem, więc dostałem właściwą pracę na Wall Street, pracowałem bardzo ciężko i całkiem dobrze. Wall Street było środkiem do celu.

Więc praca w podróży nie zawsze była twoim celem?
Dobrze. Oprócz zarabiania na finansach i innych przedsięwzięciach, w których byłem / byłam zaangażowana, celem było po prostu podróżowanie dla zabawy i pełne cieszenie się życiem. Praca w podróży po prostu się wydarzyła. Przez lata miałem kilka opowiadań na różne strony internetowe dla zabawy. Mój blog zacząłem w 2006 roku, aby zasadniczo informować przyjaciół i rodzinę o tym, co robię. Nie myśląc o tym, że będę zajmować się podróżami w pełnym wymiarze godzin, po prostu ewoluowałem, gdy zacząłem robić coraz więcej rzeczy w różnych aspektach biznesu, podróży i mediów.

Jak poszedłeś w podróż do Wall Street?
W lecie 2008 roku po prostu zrezygnowałem ze stanowiska w dużej firmie z Wall Street. Jak na ironię, wydarzyło się to tuż przed poważnymi upadkami kilku dużych firm, więc sprawiłem, że wyglądałem na mądrego, ale to był przypadek.

Twoje „roszczenie do sławy” polega na tym, że jesteś najmłodszym Amerykaninem podróżującym do każdego kraju. Czy to był pierwotny cel, czy w pewnym momencie chciałeś: „Hej, byłem na 100. Co to jest 100 więcej!”
Podczas pobytu za granicą w college'u podróżowałem do 15 krajów w Europie. Podczas przerw szkolnych i zaraz po ukończeniu studiów odbyłem trzy kolejne długie wycieczki z plecakiem po Azji, na Bliski Wschód i do Europy. W tym momencie zdałem sobie sprawę, że odwiedziłem około 50 krajów. Wiedząc, że będę pracował za tonę, moim celem było odwiedzenie 100 krajów, zanim skończyłem 30 lat. Skończyło się na tym, że osiągnąłem ten cel na poziomie około 25.

W 2006 roku dostałem od znajomego wiadomość e-mail, że rzeczywiście istnieje zapis najmłodszych, którzy odwiedzają każdy kraj na świecie. Zasadniczo oceniam, jak długo musiałem pobić płytę i gdzie muszę iść, i doszedłem do wniosku, że dam sobie radę. Nawet jeśli nie dostanę płyty, nadal będzie fajnie i zobaczę cały świat. Okazuje się, że była to świetna decyzja i zrobiłem tak wiele na całym świecie.

Co skłoniło Cię do realizacji tego celu? Czy odszedłeś z pracy, aby to zrobić?
Szczerze mówiąc, wyzwanie polegające na zrobieniu tego sprawiło, że zdecydowałem się realizować cel. Oczywiście nie jest to łatwe, ale w tym momencie mojego życia i podróży pomyślałem, że teraz lub nigdy, ponieważ byłem już w połowie drogi. Jestem również bardzo konkurencyjny i zorientowany na cel. Nie wspominając, myślałem, że to całkiem fajne!

Nie porzuciłem swojej pracy, aby osiągnąć cel. Wyszedłem z pracy, ponieważ miałem wtedy życie korporacyjne w tym czasie w moim życiu i potrzebowałem przerwy po ośmiu latach.

Czy trafiłeś na ten album? W jakim wieku dotarłeś do każdego kraju na świecie?
Tak, zostałem najmłodszym Amerykaninem, który odwiedził każdy kraj w 2011 roku, kiedy miałem 32 lata po bezpiecznej wizycie w Libii. Technicznie, ze względu na dodanie Sudanu Południowego jako suwerennego narodu, jestem najmłodszą osobą, która odwiedza każdy kraj na świecie. Jest to jednak trochę szara strefa i jest wiele biurokracji i biurokracji, które wchodzą w skład tego tytułu z mocami rekordów świata, które są, więc na razie wybieram tytuł „najmłodszego Amerykanina”, które myślę, że wciąż jest całkiem fajne! W zależności od tego, gdzie patrzysz, żyje 25-50 osób, a 90 osób jest znanych lub uważa się, że były w każdym kraju. Znam je wszystkie.

Czy kiedykolwiek wyobrażasz sobie, że się uspokoiłeś?
Myślę, że się uspokoiłem - choć niektórzy ludzie będą mieli inną definicję osiedlenia się. Posiadam świetne mieszkanie w Nowym Jorku, mam wspaniałych przyjaciół i rodzinę i naprawdę jestem bardzo szczęśliwy. Zasadniczo mogę robić wszystko, co chcę i pracować z dowolnego miejsca. Każdy dzień jest ekscytujący, ponieważ nigdy nie wiem, co się stanie. Uwielbiam budzić się każdego ranka, sprawdzać e-maile i sprawdzać, co znajduje się w porządku dnia, tygodnia, miesiąca itd. Patrzę na to, jak bawię się pieniędzmi z domu, bo to nigdy nie było moim zamiarem.

Byłeś w Libii, kiedy obalali Kadafiego. Opowiedz nam o tym!
Libia była ostatnim krajem, który musiałem odwiedzić, aby zakończyć zwiedzanie każdego kraju na świecie. Początkowo miałem jechać w marcu 2011 r., Ale rewolucja zaczęła się i istniała strefa zakazu lotów, więc nie miałem szansy wejść. Kiedy rebelianci zajęli stanowisko, gdy trwała Arabska Wiosna, pilnowałem rzeczy. Dowiedziałem się, że wschodnia Libia była całkowicie kontrolowana przez rebeliantów i że odległa wschodnia granica z Egiptem była otwarta - coś w rodzaju.

Słyszałem również, że skoro nie ma rządu, który zrzekł się ograniczeń wizowych i możliwe jest wejście przez tę granicę. Więc nie myśląc o tym, poleciałem do Kairu, a następnie do małego nadmorskiego miasteczka Mersa Mutra, które znajduje się około 250 mil od granicy z Libią.

Nie miałem pojęcia, co zrobię z Mersa Mutra. W samolocie zauważyłem wykształconego mężczyznę w garniturze i klapie z flagą rebeliantów. Zapytałem, czy mówił po angielsku, a kiedy to zrobił, zapytałem, czy mógłby mi pomóc w przetłumaczeniu taksówki lub samochodu na granicę; Byłem gotów zapłacić cokolwiek by to zajęło.

Okazało się, że ten człowiek był libijskim dysydentem, który wracał do Libii po raz pierwszy od 40 lat. Udało mu się także pracować dla Organizacji Narodów Zjednoczonych i mieć paszport ONZ. Powiedział mi, że podwiezie mnie do Tubruk w Libii, minivanem swojego brata i oczywiście pomoże mi przejść przez proces graniczny. Nie mogłem uwierzyć w to, co słyszałem, i byłem oczywiście wdzięczny.

Nie tylko to zrobił, ale także dał mi miejsce na pobyt w Tubruk, kolację z rodziną - której nie widział od 40 lat - i transport ze swoim przyjacielem przez całą drogę do Kairu - co jest 12- godzina jazdy - kilka dni później. Odmówił ani grosza. To było niewiarygodne, jak miła była ich rodzina, a ja jestem na zawsze zadłużony.

Istniała również niewielka kwestia złapania na granicy w walce przeciwpożarowej między niektórymi chińskimi przemytnikami a libijskimi rebeliantami. Wszyscy musieliśmy schylić się i odpalić samochód w odwrotnym kierunku, aby nie zostać postrzelonym. To było dość przerażające i po trzech godzinach dotarliśmy!

Jakie rady podróżowałbyś komuś, kto nigdy wcześniej nie podróżował?
Moja rada dla kogoś, kto nigdy wcześniej nie podróżował, pojedzie do Europy. Zdobądź bilet Eurail i uderz w największe miasta. Poczuj się komfortowo i zobacz, jak fajnie jest doświadczyć innego kraju, języka, jedzenia, kultury itp. Za każdym razem, gdy wykonujesz ruch - wszystko tak blisko siebie. To powinno pobudzić ich apetyt na podróż do mniej rozwiniętych narodów. Również dobrze zachowane trasy Azji Południowo-Wschodniej i Australii również działają, ale myślę, że historia Europy uderzy w dom nieco mocniej, ponieważ dostaną coś więcej niż tylko imprezowanie na torze turystycznym.

Jesteś sportowcem. Gdzie było twoje najbardziej niezapomniane doświadczenie sportowe na świecie?
Sport to moja pasja. Gra lub oglądanie; to nie ma znaczenia - lubię je wszystkie. Mam szczęście uczestniczyć w prawie każdej dużej imprezie sportowej na świecie, takiej jak Superbowl, Olimpiada, Liga Mistrzów, Puchar Świata, Puchar Świata w Rugby itd. Planuję wiele moich podróży po wydarzeniach sportowych. Trudno jest wybrać tylko jedną, ale powiem World Series 2001.

Była to World Series między New York Yankees i Arizona Diamondbacks, która odbyła się sześć tygodni po 11 września. Jestem zagorzałym, przez całe życie fanem Yankees, nowojorczykiem, a także pracowałem w World Trade Center, więc emocje były bardzo wysokie. Trzy środkowe mecze tej serii na Yankee Stadium w Bronksie były niesamowite, ekscytujące i emocjonalne. The Yankees wygrali wszystkie trzy mecze w dramatycznym stylu późno inningowym. Przegrali serię w siedmiu meczach, ale to nie miało znaczenia. Bycie częścią tej serii w Nowym Jorku nigdy nie zapomnę.

Czy podróżując tak bardzo jak Amerykanin, twoim przyjaciołom trudno było zrozumieć twój styl życia?
Mam szczęście, że mam bardzo dobre grupy przyjaciół, z których wielu uwielbia podróżować i dużo ze mną podróżowało. Te, które nie podróżują, po prostu wiedzą, że to część mnie i uwielbiam czytać moje historie na mojej stronie, ale nawet lepiej słyszeć osobiście nieedytowane historie, które nie mają żadnych ograniczeń! Zawsze robię czas dla moich przyjaciół. Odwiedzam ich, gdziekolwiek mieszkają, witam ich w Nowym Jorku w każdej chwili i nigdy nie przegapię wielkich wydarzeń. Jeśli stracisz wzrok z przyjaciółmi i rodziną, co pozostanie?

Jeśli chcesz przeczytać więcej historii Lee, sprawdź jego blog, odwiedź jego Facebooka lub obejrzyj Fox and Friends w poniedziałkowe poranki, kiedy robi segment podróży.