Historie podróżnicze

Jak Amanda kształci swoje dzieci z drogi

Pin
Send
Share
Send
Send



Czy kiedykolwiek chciałeś podróżować po świecie ze swoją rodziną? Nie wiesz, jak to zrobić z budżetem? Nie wiesz, co zrobić ze swoją edukacją? Cóż, nawet jeśli nie mam dzieci, zawsze jestem ciekawa, jak rodzinom udaje się robić te rzeczy. Może pewnego dnia będę miał dzieci i stanie się to ważne! Tak więc dzisiaj siedzę z Amandą, członkinią społeczności i pisarką zabawnych relacji z rodzicielstwa i podróży z Idaho. W tym wywiadzie Amanda wyjaśnia, jak spędza miesiące na podróżowaniu z dziećmi, robi to w ramach budżetu i jak kontynuuje naukę z drogi!

Opowiedz nam o sobie!
Nazywam się Amanda (ale piszę jako AK Turner). Jestem 40-letnią matką dwójki dzieci z Maryland z siedzibą w Idaho. Piszę w pełnym wymiarze godzin, mój mąż jest właścicielem pośrednictwa w obrocie nieruchomościami i spędzamy około czterech miesięcy każdego roku mieszkając w innych krajach.

Przed pisaniem w pełnym wymiarze czasu spędziłem solidną dekadę w trybie głodnego artysty. Czekałem na stoły i sprzątałem domy. Kiedy zostałem matką, zostałem zasypany radą i zszokowany tym, jak wielu ludzi myśli, że jest tylko jeden sposób na rodzicielstwo (zazwyczaj ich sposób). Przekazałem tę energię na piśmie. Rezultatem była moja pierwsza seria książek, dość paskudna, rodzicielska trylogia z humorem Ten mały Piggy poszedł do sklepu alkoholowego, Mama miała małą buteleczkę, i Hair of the Corn Dog. Książki spisały się dobrze i ostatecznie zostały wykonane New York Times listy bestsellerów.

Wraz ze wzrostem naszej podróży zacząłem pisać Vagabonding with Kids serie, książki o humorze podróżnym, które opisują nasze przygody i wpadki po drodze.

Jak dostałeś się w podróż?
Wiele lat temu po raz pierwszy pojechałem do Rosji, gdy miałem 15 lat na program wymiany. Spędziłem cztery miesiące w Schelkovo, na przedmieściach Moskwy, gdzie uczęszczałem do rosyjskiej szkoły średniej i mieszkałem u rodziny goszczącej. Od tamtej pory miałem błąd podróży. Wróciłem cztery lata później na semestr studiów na Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym, tym razem mieszkając w akademiku z koreańskim współlokatorem. Nie mówiła po angielsku, a ja nie mówiłem po koreańsku, więc to naprawdę zmusiło nas do pracy nad naszymi rosyjskimi umiejętnościami. Ona również nakarmiła mnie doskonałymi kimchi.

Co sprawiło, że tak często decydujesz się podróżować z dziećmi?
Po urodzeniu dzieci łatwo byłoby założyć rutynę w jednym miejscu, ale nie było to właściwe. Nie chodzi tylko o to, że lubię podróżować, ale widzę też ogromne korzyści dla moich dzieci, wystawiając je innym krajom i kulturom. Wartości tej edukacji nie można określić ilościowo. Uczą się zdolności adaptacyjnych, wdzięczności, współczucia, języków i uznania kulturowego. Myślę, że ważne jest również, aby dzieci wiedziały, że istnieje wiele różnych sposobów życia, które wykraczają daleko poza ich przedmieścia.

Innym czynnikiem motywującym jest uznanie znaczenia wydostania się ze strefy komfortu. Nie zrozumcie mnie źle: kocham komfort. Zamawianie na wynos i objadanie się na Netflix brzmi fantastycznie! Ale myślę, że pozostanie w jednym miejscu i powtarzanie tej samej rutyny rok po roku rodzi stagnację. Zarówno dla mnie, jak i dla mojej rodziny, widzę wielką wartość w różnorodnych doświadczeniach życiowych.

Jaka była największa dotychczasowa lekcja?
Największą lekcją, jakiej się nauczyłem, jest to, że nie ma jednego właściwego sposobu na odkrywanie świata. Stajemy się piekielnie nastawieni na udowodnienie, że jesteśmy „podróżnikami”, a nie „turystami”, tak jakby jeden termin oznacza, że ​​jesteśmy autentyczni i robimy to dobrze, podczas gdy drugi klasyfikuje nas jako przesiedlonych, nieudolnych niepowodzeń. Rzucanie tych fałszów było wyzwalające. Dowiedziałem się, że można wziąć udział w wycieczce i Zejść z utartej ścieżki. Nasze środki i metody podróżowania są dla nas czymś, co w danym momencie działa, i nie chcę niczego udowadniać. Tylko dlatego, że Anthony Bourdain jadł kozy w Południowej Afryce, nie oznacza, że ​​muszę się bawić.

Jakie masz rady dla osób chcących podróżować z dziećmi?
Dzieci są często bardziej elastyczne niż dorośli. Zapominamy o tym i zakładamy, że wszystko się rozpadnie, jeśli nie będą mieli codziennego harmonogramu i procedur. Mogą cię po prostu zaskoczyć.

Znam wielu rodziców, którzy boją się długich lotów międzynarodowych z dziećmi. W rzeczywistości loty międzynarodowe są znacznie łatwiejsze niż loty krajowe. W lotach międzynarodowych zaspokajasz więcej, a każde miejsce wyposażone jest w ekran i niekończącą się bibliotekę filmów. Nasze dzieci uwielbiają teraz długie loty, ponieważ wiedzą, że oddają się maratonom filmowym. Nie jesteśmy wielcy na ekranach i urządzeniach, więc kończy się dla nich gratką.

Spotkałem wielu rodziców, którzy myślą, że nie mogą podróżować z dziećmi podczas roku szkolnego. Obecnie uczymy się w domu (niezależnie od tego, czy jesteśmy w Idaho, czy za granicą), ale przez kilka lat uczęszczali do lokalnej publicznej szkoły podstawowej, gdy tylko byliśmy w Boise. Wiele razy podczas konferencji dla rodziców i nauczycieli mówiłem nauczycielowi, że wyjeżdżamy na kilka miesięcy. Nie raz nauczyciel zareagował negatywnie. Byli zdecydowanie wspierający i często dawali nam materiały do ​​zabrania ze sobą. Myślę, że ważne jest, aby wiedzieć, że nie tylko można walczyć z konwencją i łamać zasady, ale także można być za to pochwalonym i pomagać po drodze.

Podróżowanie z dziećmi wydaje się kosztowne. Jak utrzymać swoje wydatki?
Używamy trzech różnych kart kredytowych Alaska Airlines: jednej dla firmy mojego męża, jednej dla mojej firmy i jednej dla wydatków osobistych. Regularne rachunki, takie jak opłaty telefoniczne i miesięczne usługi subskrypcji powiązane z firmami, są automatycznie obciążane jedną z tych kart kredytowych, więc każdego miesiąca gromadzimy mile. Ponadto każda z naszych córek ma swój własny numer przebiegu, więc zyskuje mile przy każdym locie. Mile gromadzą się i wymieniamy je na podróże, pozostawiając nam tylko podatki i opłaty dodatkowe, aby zapłacić z kieszeni. Niedawno zarezerwowaliśmy przeloty w obie strony dla naszej czteroosobowej rodziny z Boise do Madrytu w ciągu sześciu tygodni - i zapłaciliśmy nieco ponad 300 USD.

Używamy HomeExchange.com do handlu domami z ludźmi na całym świecie. Wykorzystanie naszego domu w ten sposób pozwala nam wyeliminować koszty hoteli lub wynajmu długoterminowego. Dzięki domowi z kuchnią, w przeciwieństwie do pokoju hotelowego, oszczędzamy pieniądze, przygotowując nasze posiłki, a nie jedząc przez cały czas.

Jeśli nie jesteśmy w stanie założyć centrali domowej, wynajmujemy nasz dom na VRBO.com. Dochód z dwóch tygodni wynajmu naszego domu obejmuje naszą spłatę kredytu hipotecznego, plus około 600 USD. Ta nadwyżka może być następnie zastosowana do zakwaterowania w naszym kraju docelowym (w wielu przypadkach dom lub mieszkanie zarezerwowane przez Airbnb - ponownie, abyśmy mogli mieć kuchnię, przygotować posiłki i zmniejszyć koszty jedzenia poza domem).

[Matt mówi: Jeśli jesteś nowy w Airbnb, zarejestruj się już dziś i otrzymaj 35 $ darmowego kredytu!]

Często handlujemy zarówno pojazdami, jak i domami, co jest opcją, którą można wynegocjować na stronie HomeExchange.com. Negując koszty zakwaterowania i transportu w kraju, jesteśmy w stanie podróżować przez dłuższy czas.

Oczywiście, wymiany pojazdów nie zawsze są opcją. Mieliśmy dwa odcinki czasu w Australii, kiedy musieliśmy wynająć samochód. Dzięki małym badaniom internetowym odkryliśmy, że istnieją opcje inne niż typowa agencja wynajmu samochodów. Poprzez DriveMyCar.com.au, który dopasowuje potencjalnych najemców do ludzi, którzy mają zapasowe koła i chęć zarobienia trochę dodatkowej gotówki, byliśmy w stanie wynająć pojazdy znacznie taniej niż to, co mieliby kosztować inaczej. Skończyło się na tym, że zaoszczędziliśmy ponad 300 dolarów na miesięcznym wynajmie samochodu, korzystając z DriveMyCar.com.au w porównaniu z tym, co zapłacilibyśmy agencji wynajmu.

Traktujemy także długoterminowe podróże jako życie a wakacje. Podróżujemy do relacja na żywo w innej kulturze, nie na wakacjach. Oznacza to, że szukamy doświadczeń, a nie pamiątek, wyszukanych restauracji i pułapek turystycznych. Naszym celem jest wydać tyle samo lub mniej, niż podczas pobytu w naszym domu w Idaho. Jeśli to oznacza kanapki z masłem orzechowym i galaretką, abyśmy mogli podróżować po australijskim wybrzeżu w samochodzie kempingowym przez kilka tygodni, przynieś masło orzechowe i galaretkę.

Jakie było największe wyzwanie podróżowania z dziećmi?
Dostosowanie edukacji naszych dzieci do bardziej nomadycznego stylu życia może być trochę zagadką. Korzystamy z szerokiej gamy narzędzi edukacyjnych online, w tym IXL (warty 20 miesięcznych abonamentów za dostęp do lekcji matematyki, nauk społecznych, nauk ścisłych i języka K-12 - tańsze pakiety dostępne z mniejszym dostępem), Khan Academy (samouczki matematyczne , kodowanie, edukacja dorosłych), kanały YouTube (Señor Jordan na podstawowe hiszpańskie, Crash Course Kids na lekcje nauki), Duolingo i Memrise do nauki języków (dla szybszego nabywania języka dla dorosłych, wolę Pimsleur - drogie, ale skuteczne), Pisanie .com na klawiaturę oraz Magic Treehouse i Prodigy do nauki gry. E-czytelnicy się przydają, ponieważ nasze córki czytają książki z rozdziałami w takim tempie, które uniemożliwiłoby przewożenie wystarczającej ilości materiałów, aby przejść przez podróż.

Biorąc pod uwagę listę rzeczy do prania, można by pomyśleć, że nasze córki są przyklejone do ekranów podczas podróży, ale tak samo, jak korzystamy z nauki komputerowej, staramy się również stosować lokalną kulturę. Zadanie edukacyjne może obejmować rozmowę z lokalnym właścicielem firmy na temat trzech największych wyzwań, przed jakimi stoją w swojej społeczności, porównanie flory i fauny do tej w Stanach Zjednoczonych lub poznanie znaczenia flagi kraju. Chociaż zastanawianie się, jak edukować nasze dzieci na drodze, było wyzwaniem, to było przyjemne.

Jakie inne wyzwania są do rozważenia?
Dzieci są trudne jak to jest. Nie znalazłem tego drastycznie więcej wyzwanie, będąc w innej lokalizacji. Mimo to nawigacja po zagranicznych szpitalach i pogotowiach może być trudna, jeśli istnieje znaczna bariera językowa, dlatego zawsze jestem zwolennikiem posiadania przynajmniej podstawowej znajomości języka kraju goszczącego (jest to również rzecz rozważna i odpowiednia do robić). Język migowy i cierpliwość idą długą drogą, gdy biegłość językowa nie jest płynna.

Największym wyzwaniem w mojej czteroosobowej rodzinie jest czas. Nie możemy pozwolić sobie na zaprzestanie pracy podczas podróży, więc mój mąż i ja musimy wymyślić skuteczne rodzicielstwo w zespole tagów, które pozwala nam poświęcić czas, który potrzebujemy, aby wprowadzić nasze odpowiednie firmy. Szorstkie ramy, z których korzystamy (ale znów jest to elastyczne przedsięwzięcie, które zmienia się w razie potrzeby), to to, że mój mąż budzi się wcześnie i zaczyna pracę. Mam do czynienia z dziećmi rano (śniadanie, zajęcia szkolne). Mój mąż przejmuje około lunchu; w tym czasie jest w pełni zajęty. Daje mi to czas na pisanie i pracę nad moim biznesem. Do połowy popołudnia jesteśmy gotowi wyjść i zbadać.

Czy spotykasz wiele innych rodzin w trasie? Czy są jakieś dobre zasoby lub strony internetowe do łączenia się z rodzinami?
Spotkaliśmy wiele rodzin podróżujących: na kempingach, w hostelach i po prostu podczas zwiedzania nowego miasta. Na odległej plaży w Meksyku spotkaliśmy rodzinę z Wirginii o podobnych planach i dzieciach w podobnym wieku do naszych. Spotkaliśmy się z nimi kilka razy, połączeni na Facebooku, aby pozostać w kontakcie, i wspieraliśmy ciągły związek między naszymi córkami.

Worldschoolers i Multicultural Kid Blogs doskonale nadają się do nawiązywania kontaktów z innymi podróżującymi rodzinami i odkrywania nowych zasobów na edukację, podróże i rodzicielstwo za granicą.

Jak myślisz, dlaczego kilka rodzin podróżuje w ten sposób? Coraz więcej wydaje się to robić, ale w porównaniu do podróżujących samotnie, podróżujące rodziny nie są tak powszechne.
Wielu rodziców obawia się niebezpieczeństw, jakie ich dzieci mogą napotkać w innej kulturze lub kraju. W rzeczywistości myślę, że moje dzieci są bezpieczniejsze podczas podróży, ponieważ jestem bardziej czujna i świadoma mojego otoczenia. Zwracam większą uwagę, aby móc skutecznie poruszać się po nieznanym terytorium.

Pieniądze zatrzymują ludzi, często dlatego, że kojarzą podróże z drogimi lotami i pokojami hotelowymi, co nie musi tak być. Ale zdecydowanie największą rzeczą, która powstrzymuje rodziny, jest prosta konwencja. Nasze społeczeństwo do niedawna promowało monochromatyczny ideał tego, czym powinno być życie rodzinne, a to wiązało się z pobytem w trakcie roku szkolnego, z dwutygodniowymi wakacjami rodzinnymi w okresie letnim. Wiek informacyjny przyniósł przykłady alternatyw dla tej rutyny, a ponieważ słychać więcej pozytywnych opowieści o długotrwałych podróżach rodzinnych, więcej rodzin podejmie pierwsze kroki i ucieknie.

Jakie były twoje ulubione doświadczenia?
Niektóre z moich ulubionych doświadczeń miały miejsce podczas świąt Bożego Narodzenia. Rok byliśmy w małym miasteczku na półwyspie Tasman w Tasmanii. Wigilię spędziliśmy na zwiedzaniu osady skazańców w Port Arthur (mam chorobliwą fascynację udogodnieniami więzienia). Następnie w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia [26 grudnia] odwiedziliśmy sanktuarium diabła tasmańskiego, gdzie próbują uratować gatunek przed chorobą diabelskiego guza twarzy, która zdziesiątkowała populację diabłów. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek zapomniał, jak zjada diabła tasmańskiego. Maniery przy stole nie są ich mocną stroną.

Spędziliśmy kolejne święta Bożego Narodzenia w Amazonii, wędrując przez dżunglę i łowiąc piranie. Kilka miesięcy później zabraliśmy nasze córki na całonocną paradę karnawałową w Sambadromo w São Paulo. Były to wspaniałe lekcje na temat zdolności adaptacyjnych dzieci. Nie byłam pewna, jak nasze dzieci radzą sobie z długimi wędrówkami po dżungli, ale zebrały się.

Jaka jest twoja rada numer jeden dla nowych podróżnych?
Nigdy nie będzie idealnego czasu. Lepiej jest wyjść i uczyć się, jak idziesz. Będziesz zadowolony, że to zrobiłeś.

Znam tak wielu ludzi, którzy mówią, że to zrobią pewnego dnia. I szczerze mówiąc, „kiedyś” jest jednym z najsmutniejszych słów. Pewnego dnia nie ma żadnej gwarancji. Inni mają zamiar podróżować, ale nieustannie go cofają, ponieważ myślą, że potrzebują wszystkiego zaplanowanego i doskonale na miejscu, ale znowu zawsze wraca do faktu, że nie ma czegoś takiego jak idealny czas.

Podróż może odbywać się również w dowolnej skali. Nie musi sprzedawać wszystkiego, co posiadasz i podróżować po świecie przez dwa lata. Możesz zacząć od małych, bliskich podróżom do domu, aby sprawdzić wody i upewnić się, że świat się nie skończy, ponieważ opuściłeś miasto, a następnie rozejdziesz się stamtąd. (Podpowiedź: świat nie skończy się, ponieważ opuścisz miasto.)

Aby uzyskać więcej wskazówek i opowieści dotyczących podróży, sprawdź stronę Amandy. Możesz także śledzić ją, gdy wraz z rodziną przybywa na przygody z całym światem na Facebooku, Instagramie i Twitterze.

Obejrzyj wideo: Amanda Bynes ponownie aresztowana. (Marzec 2020).

Загрузка...

Pin
Send
Share
Send
Send