Historie podróżnicze

Co naprawdę niszczy globalizacja?


Wysłano: 2/25/2019 | 25 lutego 2019 r

Idąc ulicami Medellín natknąłem się na Dunkin 'Donuts, łańcuch pączków z mojego rodzinnego miasta Bostonu. (To najlepsze. Miejscowi są bardzo przywiązani do Dunkina. Nie zadzieraj z mieszkańcem Massachusetts i Dunkinem.)

Kiedy spojrzałem na sklep, w moim brzuchu utworzyła się dziura i zrobiłem się cicho i melancholijnie.

Przez wiele dni spotykałem Starbucks, McDonald's, KFC, Papa John's, a teraz Dunkin 'Donuts!

Medellín został opanowany przez łańcuchy.

Kolejne miejsce zrujnowane przez globalizację!

Kolejne miejsce, w którym umierała lokalna postać.

Albo… czy to było? (Powiedziane w głosie narratora Morgana Freemana).

Czy to Dunkin 'Donuts naprawdę było złe?

Albo ten Starbucks, którego widziałem wcześniej? A może wszyscy ci Papa John? (Chodzi mi o to, że czosnkowy sos maślany jest niesamowity.)

Kiedy szedłem dalej ulicą, uderzyła mnie myśl: co takiego ma Dunkin 'Donuts naprawdę zrujnowany?

Chodzi mi o to, że pobliskie sklepy i stragany wciąż były pełne życia i pełne klientów kupujących przekąski i kawę.

Co mnie naprawdę martwiło?

Wtedy mnie uderzyło.

Uświadomiłem sobie, że może dlatego, że się zasmuciłem, ponieważ to, co naprawdę zniszczyło Dunkin 'Donuts, nie było Medellinem, ale czym ja myśl Medellin był.

Jako podróżnicy myślę, że mamy tendencję do nienawiści do „globalizacji”, ponieważ wyobrażamy sobie miejsca, które mogą być pewnym sposobem od książek, filmów i naszej zbiorowej świadomości kulturowej.

Często mamy ten obraz - oparty na braku doświadczenia z pierwszej ręki - jaki powinien być cel i jak ludzie powinni działać. Wyobrażamy sobie opuszczone plaże, osobliwe kawiarnie, rustykalne stare miasta lub piaszczyste, zniszczone miasta, ponieważ widzieliśmy to w filmie lub przeczytaliśmy książkę dziesięć lat temu. Znaczy, większość Amerykanów nadal uważa, że ​​Kolumbia roi się od narcyzów, lub że Europa Wschodnia jest wciąż podobna do tego, w którym nastąpił dzień po upadku żelaznej kurtyny.

To nie jest nowe zjawisko. Chcemy, aby miejsca, które odwiedzamy, pasowały do ​​pudełka, które dla nich stworzyliśmy. Chcemy, aby ich wizerunek został zatwierdzony.

Do licha, nawet Mark Twain czuł się tak w Taj Mahal:

„Dużo o tym przeczytałem. Widziałem to za dnia, widziałem to w
blask księżyca, widziałem go pod ręką, widziałem go z daleka; i cały czas wiedziałem, że tego rodzaju jest cudem świata, bez żadnego konkurenta i żadnego przyszłego konkurenta; a jednak to nie był mój Taj. Mój Taj został zbudowany przez pobudliwych literackich ludzi; był mocno osadzony w mojej głowie i nie mogłem go wysadzić. ”

Chodzi mi o to, że częściowo podróżujemy dla poczucia przygody i egzotyczności. Być odkrywcami i znaleźć miejsca pozbawione wpływów zewnętrznych. Mój przyjaciel Seth Kugel powiedział w swojej książce, że miasto w Anglii stało się popularne w chińskich grupach turystycznych w 2016 r., Ponieważ było ono typowo angielskie. Chińskie grupy wycieczkowe chciały zobaczyć miejsce pasujące do ich wizji.

Globalizacja zatrzymuje to wszystko.

Nagle idziemy ulicą - i widzimy część domu.

Nasza iluzja - mit, który stworzyliśmy o miejscu, w którym się znajdujemy - jest rozbita.

„Cóż, jest Starbucks. Turyści są tutaj. To miejsce jest teraz zrujnowane. ”

Ale czy to naprawdę złe?

Kiedy wyobrażamy sobie, jak gdzieś powinno być - jak tajskie wyspy z małymi chatkami i pustymi plażami, lub wiejskie wioski wypełnione tylko lokalnymi sprzedawcami żywności i wózków - staramy się zamrozić świat (i często powietrzem resztek kolonializmu).

Zapominamy, że miejsca nie są Disneylandem i nie ma 100 lat temu. Rzeczy się zmieniają. Miejsca rozwijają się, dojrzewają i idą dalej. Świat dookoła nas nie stał zamrożony w czasie, aby zachowywać się jak nasz park rozrywki. (A to nawet nie dotyka czubka góry lodowej wokół kolonializmu / zachodnich stereotypów związanych z tymi pomysłami.)

Czy wolałbym zobaczyć świat pełen sklepów z mamą i popem i bez Dunkin 'Donuts w Medellín?

Na powierzchni, tak.

Ale jeśli naprawdę o tym myślę, to dlatego, że chcę uciec z domu, a nie o tym pamiętać. To dlatego, że chciałbym, aby świat pasował do tego, który widzę w książkach i filmach. To dlatego, że nikt nie jest całkowicie odporny na poglądy, o których właśnie mówiłem. Stworzyłem zamek na niebie, którego nie chcę zniszczyć.

Ale częścią sztuki odkrywania jest zepsucie waszych uprzedzeń.

Na przykład większość Amerykanów (a może nawet większość ludzi na świecie) postrzega Kolumbię jako tę daleką dżunglę pełną kawy, przestępczości, owoców i narkotyków wędrujących po ulicy. Jest szorstki i niebezpieczny.

Ale Kolumbia jest niczym innym, jak myślą ludzie. Medellín ma jeden z najlepszych systemów transportowych, jakie kiedykolwiek widziałem poza Skandynawią, a Wi-Fi jest wszędzie. Jest tu również niesamowita gastronomia godna gwiazd Michelin. Bogota ma światowej klasy muzea. Stadają tam cyfrowi koczownicy. Drogi są gwiezdne. Wielu młodych ludzi mówi po angielsku, jest wykształconych i bardzo dobrze poinformowanych o wydarzeniach na świecie.

Tak więc, skoro Kolumbia rzuca swoją narco przeszłość i obejmuje świat tak bardzo, jak świat go obejmuje, czy powinniśmy być - zaskoczeni, że facet jeżdżący w małym jeepie gra Taylor Swift, albo że hamburgery i pizze oraz gin i toniki są naprawdę popularne? Czy powinniśmy być zaskoczeni, że Kolumbijczycy też chcą smaku świata?

Często myślimy o globalizacji jako ulicy jednokierunkowej, gdzie zachodnie łańcuchy „atakują” inne kraje. Nasza rozmowa na Zachodzie zawsze dotyczy tego, jak rujnujemy inne miejsca.

Jednak te miejsca nie przetrwają tylko w dolarach turystycznych. Mieszkańcy jedzą tam. Kim jesteśmy, aby im powiedzieć?

I często myślę o odwrocie: kiedy podróżują ludzie z innych kultur niezachodnich one masz taką samą reakcję?

Czy Kolumbijczycy podróżują gdzieś i idą: „Ugh, a mondongo miejsce tutaj? To miejsce jest zrujnowane. ”

Czy Włosi nienawidzą widoku pizzy na wakacjach?

Czy japoński lament widzi sushi za granicą?

Nie chcę oglądać złotych łuków obok piramid, ale czy to takie złe, że w Egipcie są jakieś franczyzy? Kim jesteśmy, aby powiedzieć: „Hej, nie możesz tego mieć. Chcę sobie wyobrazić twój kraj jako taki Arabskie noce Fantazja! Pozbądź się pizzy! Gdzie są faceci na wielbłądach?

Niezależnie od tego, czy jest to łańcuch, czy tylko rodzaj kuchni, nie sądzę, by mieszanie się kultur było tak złe.

Globalizacja nie jest idealna. I oczywiście jego zalety nie są zrównoważone. Ludzie pisali tomy na ten temat. Odłóżmy to na bok. Nie jestem tutaj, żeby o tym dyskutować. Jestem tutaj, aby zastanowić się nad globalizacją i naszym postrzeganiem jej jako podróżujących.

Że Dunkin 'Donuts przypomniał mi, że zglobalizowany świat, który pozwala mi być w Medellín, pozwala również Kolumbijczykom na dostęp nie tylko do mojej kultury, ale także do innych kultur.

Myślę, że musimy przestać postrzegać globalizację za pomocą krótkowzrocznego jednokierunkowego obiektywu bycia zachodnim podróżnikiem.

Czy naprawdę chcemy, aby miejsca były ubogie / odosobnione / niepołączone, abyśmy mogli mieć „autentyczne” doświadczenie oparte na jakiejś fantazji o celu? Czy naprawdę nie chcemy, żeby mieszkańcy doświadczyli pizzy, hamburgerów, szkockiej, jazzowej muzyki, tajskiego popu, czy czegokolwiek innego niż lokalne?

Nie sądzę, że powinniśmy patrzeć na globalizację jako powodującą, że miejsce jest „zrujnowane”. Kultury zawsze się zmieniają.

Ten sam proces, który przyniósł nam nieznane kultury, przyniósł także części naszej kultury (między innymi).

Kiedy masz więcej interakcji między kulturami, rozumiesz, że każdy jest istotą ludzką i dzieli te same potrzeby i potrzeby.

I myślę, że to jest coś, co powinniśmy świętować.

Notatka Matta: Zanim wszyscy zaczną się wściekać na komentarze, pozwólcie mi powiedzieć jasno: nie mówię, że globalizacja to wszystkie tęcze i jednorożce. Istnieje wiele problemów z wielonarodowymi korporacjami, zwłaszcza jeśli chodzi o podatki, pracę i pieniądze, które przechowują w kraju. Istnieje również wiele problemów środowiskowych i społecznych związanych z outsourcingiem. Są to ważne kwestie społeczne i gospodarcze, które należy rozwiązać politycznie, aby każdy mógł podzielić się korzyściami z bardziej zglobalizowanego świata. Nie zaprzeczam, że są problemy. Ale ten post dotyczy po prostu spojrzenia na problem z perspektywy podróżnika.

Zarezerwuj wycieczkę: porady i wskazówki logistyczne

Zarezerwuj swój lot
Znajdź tani lot, korzystając ze Skyscanner lub Momondo. Są to moje dwie ulubione wyszukiwarki, ponieważ wyszukują strony internetowe i linie lotnicze na całym świecie, więc zawsze wiesz, że żaden kamień nie jest odwrócony.

Zarezerwuj nocleg
Możesz zarezerwować swój hostel za pomocą Hostelworld, ponieważ mają one największy ekwipunek. Jeśli chcesz pozostać w innym miejscu niż hotel, skorzystaj z Booking.com, ponieważ stale zwracają najtańsze stawki za pensjonaty i tanie hotele. Używam ich cały czas.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Ubezpieczenie podróżne chroni przed chorobami, obrażeniami, kradzieżą i odwołaniem. To kompleksowa ochrona na wypadek, gdyby coś poszło nie tak. Nigdy nie wybieram się w podróż bez niego, ponieważ musiałem go używać wiele razy w przeszłości. Używam World Nomads od dziesięciu lat. Moje ulubione firmy oferujące najlepszą obsługę i wartość to:

  • World Nomads (dla wszystkich poniżej 70 lat)
  • Ubezpiecz moją podróż (dla osób powyżej 70 lat)

Szukasz najlepszych firm, aby zaoszczędzić pieniądze?
Sprawdź moją stronę zasobów, aby znaleźć najlepsze firmy do wykorzystania podczas podróży! Wymieniam wszystkie te, których używam, aby zaoszczędzić pieniądze podczas podróży - i myślę, że ci też pomogą!

Obejrzyj wideo: HOME 2009 - film dokumentalny niszczenie środowiska naturalnego przez człowieka (Luty 2020).

Загрузка...