Historie podróżnicze

Nauka chodzenia z przepływem podczas podróży

Pin
Send
Share
Send
Send


Zaktualizowano: 02/02/2019 | 2 lutego 2019 r

Czasami dobrze jest podróżować bez żadnych planów, a czasem dobrze jest mieć trudny plan podróży.

Bez względu na to, jaki masz wybór, ważne jest, abyś był elastyczny.

Kiedy po raz pierwszy zacząłem podróżować z plecakiem w 2006 roku, pamiętam, jak skakałem w pociągu do Amsterdamu. Po wyjeździe do Hiszpanii tak bardzo tęskniłam za miastem, spontanicznie poleciałam z powrotem do Amsterdamu i mieszkałam tam przez dwa miesiące. Kiedyś byłem w Tajlandii, a zamiast iść dalej, postanowiłem zostać na Ko Lipe przez miesiąc.

Jednak ostatnio stałem się bardziej sztywny w tym, jak podróżuję. Lubię pracować i choć mogę (czasami) narzekać, że posiadanie strony internetowej oznacza, że ​​nie mogę zejść z sieci, prawda jest taka, że ​​jestem pracoholikiem.

Uwielbiam ulepszać tę stronę.

Mam etykę pracy od rodziców i nigdy się jej nie pozbyłem.

Ale praca szybko zmieniła sposób, w jaki podróżowałem, a nie jak się spodziewałem. Jasne, usunęło to niepokój związany z tym, że nie wiem, jak zapłaciłbym za następny etap każdej podróży, ale zastąpiło to niepewność innym rodzajem niepokoju. Rodzaj, który pochodzi z odpowiedzialności.

Wcześniej byłem beztroskim podróżnikiem bez zobowiązań i pełnej wolności. Mógłbym zrobić to, co chciałem. Teraz mam blogi do pisania, e-maile do odpowiadania, treści do publikowania i wywiady do zrobienia. Uwielbiałam swoją pracę i zdolność do pracy w dowolnym miejscu, ale wciąż przychodziły terminy i obowiązki - zwłaszcza, jeśli chciałam, aby nadal płacił rachunki.

Ta strona często nie daje mi elastyczności, aby wprowadzić szalone zmiany w moich planach, tak jak kiedyś. Ta praca, która miała dać mi wolność i elastyczność, w jakiś sposób zdołała połączyć mnie z wirtualnym biurkiem i bała mnie niepewności, która może nadejść, jeśli się od niej uwolnię.

Jednak jedną z moich noworocznych rezolucji było pracować mniej i grać więcej. Chcę lepiej zorganizować pracę, dzięki czemu mogę wykonywać mniej pracy.

Podczas pobytu w Panamie poznałem fińską dziewczynę, która „płynie z prądem”. Nie planuje i nie ma przewodnika, komputera, aparatu lub telefonu. To wszystko, co ją waży, powiedziała. Ona była moim przeciwieństwem.

Ale od razu ją polubiłem.

Z jej powodu przebywałam w Panama City przez dodatkowy tydzień i omijałam miejsce, w którym pierwotnie jechałam. Podróżowałem z nią w ostatniej chwili do małego miasteczka Portobelo, żeby zobaczyć ją i moją przyjaciółkę JD w Kolumbii.

Zaprosiła mnie ze sobą.

Wpatrując się w parę niebieskich oczu, które potrafiły przeczytać mnie o wiele lepiej, niż mogłem je przeczytać, nawet nie próbowałem i zamiast tego poszedłem z jelitem.

"Dobrze, zrobię to!"

Budzenie się i udanie się w ostatniej chwili do Portobelo było zdecydowanie najlepszą rzeczą, jaką zrobiłem, odkąd przybyłem do Ameryki Środkowej. Portobelo, miasto bez Internetu, bez dobrej plaży i bez zabawnych atrakcji, stało się moim ulubionym miejscem w Panamie. Mieszkańcy byli przyjaźni i rozmowni, spędzając noce na placu. To było jedyne miejsce w Panamie, gdzie naprawdę podobało mi się lokalne jedzenie (miało przyprawy i smak !!!).

Ale dzień przed tym, jak byliśmy gotowi do żeglowania, poczułem zimne stopy. To nie było żeglarstwo, to nie była Heidi, to nie była Kolumbia. Bałam się bycia offline.

Ponieważ, w przeciwieństwie do Heidi, nie mogłem po prostu odejść od technologii i Internetu.

Mój umysł prześcignął się w najgorszych scenariuszach. Co jeśli coś się stało? Bylibyśmy na oceanie i nie byłbym w stanie niczego naprawić. Co jeśli przegapiłem wywiad? Transakcja reklamowa? Czytelnik miał problem ze skontaktowaniem się ze mną? Co jeśli, co jeśli, co jeśli!

Nie poszedłem. Powiedziałem jej, że wezmę tydzień pracy, abym mógł dołączyć do niej w Kolumbii.

„Dotrzesz tam za siedem dni, prawda? Napisz do mnie po przyjeździe, a ja wskoczę na następny lot i cię spotkam. W ten sposób - kontynuowałem - gdy znów cię zobaczę, zostanę odłączony od sieci i będziemy mogli cieszyć się Kolumbią.

„Ok”, powiedziała. Wyczułem w jej głosie zwątpienie.

- Do zobaczenia za tydzień - powiedziałem, całując ją na pożegnanie.

Jako podróżni, ważne jest, abyśmy byli gotowi zmienić nasze plany w mgnieniu oka. Mój przyjaciel JD dołączył do fińskiej dziewczyny na łodzi do Kolumbii. Jechał do Kostaryki, ale zdecydował, że rano łódź brzmi lepiej, gdy pojechaliśmy do Portobelo, i zmienił swoje plany właśnie tam i tam. On także uosabia postawę „płynąć z przepływem”.

Niedawno przeczytałem książkę Blink autorstwa Malcolma Gladwella. Mówi w nim, że chociaż potrafimy przecenić rzeczy, to decyzje w ułamkach sekund dają najlepsze rezultaty. Czasami po prostu wiemy, co jest właściwe.

Nigdy więcej o niej nie słyszałem. Kiedy kontynuowałem podróż po Panamie, codziennie sprawdzałem pocztę w nadziei, że pewnego dnia usłyszę od niej wiadomość, ale nigdy tego nie zrobiłem.

Rozumiem, dlaczego się zjawiła. Byłem tutaj, facetem, który wybrał pracę i technologię, by przepłynąć do Kolumbii z piękną kobietą, która go lubiła. Myślę, że byliśmy zasadniczo różnymi ludźmi i prawdopodobnie chciała kogoś, kto byłby bardziej beztroski.

To był telefon.

Wybrałem się w podróż, bo chciałem żyć, a nie pracować. Ale kiedy mój blog wystartował, odkryłem, że te same stare problemy z pracą i życiem znowu wychylają głowę. Gdybym nie zwiedzał, pracowałem. Choć nie sprawiło to, że moje podróże stały się mniej zabawne, sprawiło, że były mniej beztroskie. Nie będzie już żadnych nagłych rejsów do Kolumbii ani czasu spędzonego na wyspie w Tajlandii.

Myślę, że ważne jest, aby nigdy nie zastanawiać się podczas podróży. To miejsce, do którego zamierzasz się udać, nadal będzie tam w przyszłości, ale ludzie, z którymi idziesz, i doświadczenia, które będziesz miał, nie będą.

Mój fiński przyjaciel miał rację.

Po prostu idź z falą.

Jeśli chcesz spędzać więcej czasu z ludźmi, idź z nimi.

Nie daj się złapać w trasę.

Nie musisz nigdzie chodzić.

Jako cyfrowy nomad myślę, że łatwo mi wpaść w pułapkę pracy. Internet zawsze zajmie tyle czasu, ile go dasz. Utknąłem za komputerem i utknąłem w planie podróży i czuję, że muszę tu iść lub muszę to zrobić. Zapomniałem, że podróż jest zawsze najlepsza, gdy nie jest planowana.

Nauczyłem się dawno temu, aby puścić i pozwolić podróżom zabrać cię tam, gdzie chce. Teraz podróż pozwoliła mi zrobić coś wspaniałego z kimś wspaniałym. Ale oparłem się. A podróżowanie po raz kolejny nauczyło mnie trudnej lekcji.

Lekcja jest taka, że ​​podróż polega na wykorzystywaniu możliwości przed tobą - zwłaszcza gdy są to okazje do odrzucenia planów.

Kiedy zdałem sobie sprawę, że fińska dziewczyna nie wróci, postanowiłem nigdy nie zapomnieć, dlaczego w ogóle zacząłem podróżować.

Jestem wdzięczny za to doświadczenie w Portobelo, ponieważ uświadomiłem sobie, że muszę iść z prądem więcej. Muszę zapomnieć o komputerze i otworzyć się na zmiany i spontaniczność. Bo przecież to były powody, dla których porzuciłem kabinę.

Gdzieś ta dziewczyna się zgadza!

Powiązane artykuły:

  • Dlaczego podróże mogą zmienić świat
  • Dlaczego podróże Bojkoty są złym pomysłem
  • Dlaczego warto pominąć szkołę, aby podróżować po świecie

Jak podróżować po świecie za 50 $ dziennie

Mój New York Times najlepiej sprzedający się przewodnik po miękkich okładkach do podróży po świecie nauczy Cię, jak opanować sztukę podróżowania, zaoszczędzić pieniądze, zejść z utartej ścieżki i mieć bardziej lokalne, bogatsze doświadczenia podróżnicze.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o książce, w jaki sposób może ci ona pomóc i możesz zacząć ją czytać już dziś!


Zarezerwuj wycieczkę: porady i wskazówki logistyczne

Zarezerwuj swój lot
Znajdź tani lot, korzystając ze Skyscanner lub Momondo. Są to moje dwie ulubione wyszukiwarki, ponieważ wyszukują strony internetowe i linie lotnicze na całym świecie, więc zawsze wiesz, że żaden kamień nie jest odwrócony.

Zarezerwuj nocleg
Możesz zarezerwować swój hostel za pomocą Hostelworld, ponieważ mają one największy ekwipunek. Jeśli chcesz pozostać w innym miejscu niż hostel, skorzystaj z Booking.com, ponieważ konsekwentnie zwracają najtańsze stawki za pensjonaty i tanie hotele. Używam ich cały czas.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Ubezpieczenie podróżne chroni przed chorobami, obrażeniami, kradzieżą i odwołaniem. To kompleksowa ochrona na wypadek, gdyby coś poszło nie tak. Nigdy nie wybieram się w podróż bez niego, ponieważ musiałem go używać wiele razy w przeszłości. Używam World Nomads od dziesięciu lat. Moje ulubione firmy oferujące najlepszą obsługę i wartość to:

  • World Nomads (dla wszystkich poniżej 70 lat)
  • Ubezpiecz moją podróż (dla osób powyżej 70 lat)

Szukasz najlepszych firm, aby zaoszczędzić pieniądze?
Sprawdź moją stronę zasobów, aby znaleźć najlepsze firmy do wykorzystania podczas podróży! Wymieniam wszystkie, których używam, aby zaoszczędzić pieniądze podczas podróży - a to pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze!

Pin
Send
Share
Send
Send