Historie podróżnicze

Dlaczego Amerykanie nadal nie podróżują za granicę

Pin
Send
Share
Send
Send



W zeszłym roku napisałem artykuł o tym, dlaczego Amerykanie nie podróżują za granicę. Nadal zalicza się do moich najpopularniejszych postów, wywołując zarówno porozumienie, jak i kontrowersje. W postu o 800 słowach, który mógłby podjąć się powieści, starałem się wyjaśnić, dlaczego Amerykanie nie podróżują za granicę. Wielu ludzi zgodziło się ze mną, wielu ludzi nie. Bez względu na wszystko wszyscy zgodziliśmy się, że Amerykanie powinni podróżować więcej.

Obecny odsetek Amerykanów posiadających paszport wynosi obecnie około 21%, w porównaniu z 15% lat temu. Niestety, ta wspólna statystyka jest trudna do utworzenia, ponieważ departament stanu tak naprawdę nie prowadzi rejestrów. Jednak liczba Amerykanów, którzy podróżowali za granicę, zmniejszyła się ogólnie od 2006 r. (Źródło: OTTI) Więc dlaczego wszyscy poszliśmy na paszporty? Ponieważ jesteśmy teraz zobowiązani do posiadania paszportów do podróży do Kanady, Meksyku i na Karaiby. W rzeczywistości podróż w Meksyku przebiega w górę, podczas gdy podróże po Europie maleją. Amerykanie nie znaleźli nowego poczucia przygody. Nadal nie podróżują. A powody pozostają takie same.

Czy geografia i koszty są naprawdę istotne?
Wiele osób przeciwstawiło się mojemu twierdzeniu, mówiąc, że geografia i koszty są dużymi czynnikami, ale jeśli koszt i geografia odegrały rolę w ustaleniu, dokąd podróżowałeś, nikt nigdy nie podróżował. A jednak Nowa Zelandia jest w środku pustkowia i ile jeszcze Kiwi spotykasz podróżując niż Amerykanie? Ile jeszcze Australijczyków? Ubóstwo to ubóstwo. Bez względu na to, gdzie jesteś na świecie, jeśli nie masz pieniędzy, nie podróżujesz. Ale czy latanie z Ameryki jest o wiele droższe? Nie! Lot z LAX do BKK to 787 dolarów. Lot z Londynu do BKK to 654 USD. Lot z Sydney do BKK to 794 USD. Amerykanie nie ponoszą żadnych dodatkowych kosztów w stosunku do reszty świata.

A argument dotyczący geografii? Wrócę do tego za chwilę.

Strach, świadomość i priorytety
Przyczyny, dla których Amerykanie nie podróżują za granicę, można wytłumaczyć jedną rzeczą: ignorancją kulturową. Wielu ludzi w poprzednim poście zakładało, że mam na myśli, że Amerykanie są głupi. Nie sugerowałem tego. Amerykanie są nieświadomi tego, że nie wiedzą o świecie. Wszyscy widzieliśmy klipy Jay'a i skecze w telewizji, w których Amerykanie nie mogą wymienić zagranicznych przywódców ani krajów. Co więcej, ponieważ budżety na edukację wciąż się obniżają, kursy humanizmu są zazwyczaj pierwszym, w którym ludzie uczą się bardzo małej historii świata. W niektórych stanach cały świat musi być wyjaśniony w ciągu jednego roku. Ponadto badania pokazują, że agencje informacyjne w 2008 r. Przeznaczyły tylko 10,3% na pokrycie zagraniczne (źródło), podczas gdy co dziwne, 13% trafiło do jakiejś poligamii w Teksasie. Amerykanie po prostu nie mówią o świecie ani nie chcą się o tym dowiedzieć.

I dlaczego mieliby być? Politycy i media malują świat jako straszne miejsce, pełne zbrodni, nienawiści, terrorystów. Bill O'Reilly, człowiek, który najwyraźniej nigdy nie był w Amsterdamie, nazwał to miasto szamba. (Dwa razy!) Moja mama ciągle mi mówi, kiedy idę gdziekolwiek na świecie, aby „uważać”, jakby świat był wielkim przerażającym miejscem. Wielu moich starych współpracowników robi to samo. Ciągle mówi się nam, że na świecie jest wielki antyamerykanizm - gdziekolwiek pójdziesz, ludzie będą cię nie lubić. (Błąd w mediach rzadko jest obalany). Co więcej, hegemonia Ameryki od czasów II wojny światowej zapewniła, że ​​byliśmy dominującą siłą na świecie. Pomimo rozwoju Chin, Brazylii i Indii, nasi politycy mówią nam, że wszystko w Ameryce jest najlepsze (a jednak # 38 w opiece zdrowotnej). Kraje zawsze będą robić to, co chcemy. Ameryka jest liderem. Jesteśmy miastem na wzgórzu. A kiedy jesteś najlepszy, po co chodzić do krajów „zapomnianych przez Boga”, gdzie nienawidzą cię za bycie Amerykaninem i mogą cię okraść?

I dlatego geografia odgrywa rolę w tym, dlaczego Amerykanie nie podróżują. Nie chodzi o to, że wielkość Ameryki sprawia, że ​​podróżowanie staje się zbyt wygórowane, jej wielkość jest ważna, ponieważ ludzie uważają, że nie ma powodu, aby odejść. Nie musimy podróżować do „wielkich przerażających miejsc”, kiedy mamy pustynie, tropikalne wyspy, góry, niekończące się lato, pustynię, śnieg i inne. Każdy krajobraz można znaleźć na dużych granicach Ameryki. Możesz mieć tutaj wszystko, co chcesz. Pewien przyjaciel z Iowa dołączył do mnie w Tajlandii. Kiedy powiedziała o tym swoim współpracownikom, odpowiedź brzmiała: „Tajlandia? Gdzie to jest? Dlaczego tam chodziłeś? Jeśli chcesz plaży, idź na Florydę. ”

Wreszcie podróże są często postrzegane jako oznaka słabości. Amerykanie zazwyczaj podróżują około dwóch tygodni rocznie. Za granicą średnia wynosi około 4-5 tygodni, nie licząc zwolnień lekarskich. Czas jest więc głównym czynnikiem. Bardziej sensowne jest latanie do Australii przez 3 tygodnie, niż do 1 tygodnia. Ale to nie wszystko. Podróże nie są tutaj priorytetem. W handlu między czasem a pieniędzmi Amerykanie wybierają pracę i pieniądze. Kiedy byłem w domu, w telewizji była opowieść o tym, jak rośnie tendencja do przyjmowania JEDEN tydzień wakacji. Dwa kolejne tygodnie uważa się za zbyt wiele. To znak, że twoja praca nie jest ważna, nie jesteś graczem zespołowym lub jesteś leniwy. Pracownicy mają czuć się winni z powodu opuszczenia. A na tym trudnym rynku pracy nikt nie chce wydawać się mniej niż 110% zaangażowanych.

Dlaczego większość Amerykanów nie podróżuje za granicę, jest złożonym problemem, który jest bardziej kulturalny niż cokolwiek innego. Geografia i koszty to drobne problemy w porównaniu ze znaczeniem, jakie daje praca i izolacja. Jak powiedziałem w zeszłym roku i rozwinęliśmy się tutaj, Amerykanie nie podróżują, ponieważ jesteśmy po prostu niedoinformowani o świecie i powiedzieliśmy, że nie musimy być - jest tam przerażająco, zamiast tego wyjeżdżamy na Florydę na jeden tydzień.

Zmiana?
W ubiegłym roku powiedziałem, że widziałem oznaki nadziei, że to się zmieni. Młodsi ludzie są bardziej zaangażowani i bardziej zainteresowani światem. Internet sprawił, że ludzie łatwiej się spotykają z ludźmi na całym świecie. Ale siły kulturowe naciskające na nie są silne. Słaba gospodarka, słaby dolar i osłabienie USA wydają się sprawiać, że Ameryka jest bardziej izolacjonistyczna. Nie znam przyszłości. Ale wiem, że teraz Amerykanie nadal nie podróżują za granicę. I niestety nie zmieni się to w najbliższym czasie.

Pin
Send
Share
Send
Send