Historie podróżnicze

Łamanie formy małżeństwa

Pin
Send
Share
Send
Send


To jest post gościnny Ayngeliny of Bacon is Magic. Będzie pisać serię artykułów na temat podróżowania jako samica w wieku trzydziestu lat.

Miałem podręcznikowe dzieciństwo. Poszedłem na uniwersytet, ukończyłem studia, ciężko pracowałem i ostatecznie dostałem świetną pracę jako dyrektor kont w agencji reklamowej. Dobrze się opłacało, a ja pracowałem w dżinsach, ćwiczyłem jogę w porze lunchu i po godzinach chodziłem na kufle ze współpracownikami.

Ale nie byłem szczęśliwy. Problem polegał na tym Nie byłem nieszczęśliwy zarówno.

Odłączałem się, wykonując swoją pracę, bez prawdziwych wzlotów i realnych upadków. Pracowałem, jadłem kolację z przyjaciółmi i wyjeżdżałem w weekendy. Miałem wystarczająco dużo pieniędzy, aby iść na wakacje i robić to, co lubiłem.

Tak miało wyglądać życie, prawda? Pracuj ciężko, aby zdobyć świetną robotę i pieniądze na najmodniejsze ubrania i najlepsze restauracje? Ścigałem za tym po dwudziestce, ale gdy trafiłem w moje trzydzieści lat, zdałem sobie sprawę, że nic mnie nie cieszy.

Zawsze chciałem podróżować więcej niż tylko na krótkie wakacje. Na wakacjach do Europy i Azji Południowo-Wschodniej spotkałem ludzi, którzy zrezygnowali z kariery, aby podróżować długoterminowo. Byłem zazdrosny. Chciałbym to zrobić.

Po dziesięciu latach pracy ten sen został starannie schowany w szafce z rzeczami, które chciałem zrobić, ale zbyt się bałem. Miałem wiele wymówek: nie zarabiałem wystarczająco dużo, nie miałem dość na emeryturze, nie byłem tam, gdzie chciałem być w mojej karierze. Żadne z nich nie było prawdą, ale pomogły mi legitymizować nie podróżowanie. Ale obiecałem sobie, że to zrobię pewnego dnia.

Ale wszyscy wiemy, że kiedyś nigdy się nie wydarzy. Mówimy sobie, że pójdziemy za snem w naszej głowie… ale tylko wtedy, gdy wszystkie gwiazdy się zrównają, pojawia się księżyc w pełni i otrzymujemy doskonały wynik Yahtzee. W rzeczywistości „kiedyś” rzadko przychodzi i rezygnujemy z marzeń o tym.

To, co ostatecznie pchnęło mnie ponad krawędź, to przekroczenie 32 i wyczuwanie tykającego zegara biologicznego. Nie wiedziałem, czy naprawdę chcę mieć dzieci, ale wiedziałem, że gdybym to zrobił, ja miał podróżować teraz. Wierzyłem, że kiedy będziesz miał dzieci, twoje życie zmieniło się zbyt wiele, by podróżować. Moi przyjaciele z dziećmi nigdy nie zastanawiali się nad wyjazdem do Kolumbii lub Mongolii; po prostu chcieli porządnego snu i sprzedaży pieluch. Gdybym miał mieć dzieci, chciałem mieć ostatni smak chwalebnej niezależności.

Kiedy fantazjowałem o tej ostatniej wielkiej przygodzie, pomyślałem, że będzie z kimś innym. Próbowałem błagać, nakłaniać i znęcać się nad moim ówczesnym chłopakiem, żeby się pojawił, ale to nie był jego sen i byłem zbyt przestraszony, żeby iść sam.

Raz podróżowałem samotnie raz w tygodniu, jeżdżąc samotnie po Rzymie. Ale to było łatwe. Tydzień we Włoszech znacznie różni się od sprzedaży wszystkiego, rezygnacji z pracy i odbycia lotu w jedną stronę do Meksyku. Tym razem porzuciłbym moje wygodne życie i to była przerażająca myśl.

Ale jedno leniwe niedzielne popołudnie, kiedy oglądałem film z chłopakiem śpiącym na kanapie, rozejrzałem się i pomyślałem:

Czy to wszystko? Czy to moje życie? Czy moim marzeniem jest podróżować?

Byłem na tym torze, aby chłopak / mieszkanie zamienił się w męża / dom / dzieci i nagle zdałem sobie sprawę, że nie jestem na to gotowy. Nie przekonał go jednak - musiałbym iść sam.

Któregoś dnia się teraz zmieniło.

Wstałem z kanapy, podszedłem do laptopa i zacząłem zastanawiać się nad swoimi finansami. To był początek końca mojego starego życia. Tak bardzo bałam się iść, ale bardziej bałam się stawić czoła żalowi, że nie pójdę. Złożyłem sobie obietnicę i byłem zbyt uparty, by ją złamać.

W jakiś sposób myślenie, że dzieci są końcem niezależnej podróży, dało mi impuls do podróży. Powoli zacząłem sprzedawać wszystkie części mojego życia, od mebli po ubrania, do mojej ukochanej kolekcji książek.

Stawiam na odważną twarz, kiedy powiedziałam przyjaciołom i rodzinie, że jadę, ale w środku byłem przerażony. Co bym zrobił sam przez rok? Czy byłbym samotny przez cały czas? Czy bałem się podróżować w krajach, w których nie znałem języka?

Po wyjeździe na imprezy, pożegnaniu obiadów i pożegnalnych obiadach mój chłopak zawiózł mnie na lotnisko. Zerwaliśmy poza ochroną lotniska. Kiedy go uścisnęłam, przywarłam do niego mocno. Reprezentował całe bezpieczeństwo i ochronę w moim życiu. Trudno mi było przełamać uścisk. Byłem tak przerażony następnym krokiem.

Ale był silniejszy i pozwolił mi odejść. Pożegnaliśmy się, a gdy przechodziłem przez ochronę, obejrzałem się przez cały czas, ze szklistymi oczami, patrząc, jak patrzy, jak odchodzę. W końcu odwróciłem się i przeszedłem przez drzwi bezpieczeństwa. I kiedy mijałem wykrywacz metalu, cały mój strach i wątpliwości zniknęły. Zostało zastąpione tym silnym poczuciem, że dobrze postąpiłem.

Teraz, rok później, spoglądam wstecz z pewnością, że to była właściwa rzecz. Nie mam planów powrotu do mojego starego życia. Nie mam pojęcia, co przyniesie przyszłość, ale nigdy nie byłem szczęśliwszy.

Ayngelina zostawił świetną robotę, chłopaka, przyjaciół i mieszkanie, aby znaleźć inspirację w Ameryce Łacińskiej. Możesz przeczytać o jej przygodach w Bacon to Magic (które to jest!).

Conquering Mountains: Przewodnik po Solo Female Travel

Aby zapoznać się z kompletnym przewodnikiem A-to-Z na temat podróży kobiet-solistów, sprawdź nową książkę Kristin Addis, Zdobywanie gór. Oprócz omówienia wielu praktycznych wskazówek dotyczących przygotowania i planowania podróży, książka porusza obawy, bezpieczeństwo i emocjonalne obawy kobiet dotyczące samotnej podróży. Zawiera ponad dwadzieścia wywiadów z innymi pisarzami podróżniczymi i podróżniczkami. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o książce, w jaki sposób może ci ona pomóc i możesz zacząć ją czytać już dziś!

Obejrzyj wideo: Krępowanie stóp w Chinach (Kwiecień 2020).

Загрузка...

Pin
Send
Share
Send
Send