Historie podróżnicze

Znajdowanie miłości i domu w Tbilisi w Gruzji

Pin
Send
Share
Send
Send



Post: 9/12/18 | 12 września 2018 r

„Kiedy po raz pierwszy usłyszałeś o Gruzji?” Zapytał Mako po długim zaciągnięciu się papierosem. Była gruzińskim przewodnikiem pomagającym mojemu przyjacielowi Dave'owi, który również był w kraju. Piliśmy wino na zewnątrz Fabriki, starej radzieckiej fabryki tkanin przekształconej obecnie w wielofunkcyjne centrum z barami, restauracjami, miejscami do pracy, sklepami, pracowniami artystycznymi i hostelem.

„Hmm…” odpowiedziałem. „To dobre pytanie. Na jednym poziomie znam Gruzję od dawna, bo cóż, znam swoją geografię. Ale jako miejsce, które było czymś więcej niż tylko nazwą na mapie, musiałbym powiedzieć, że było to tylko w ciągu ostatnich kilku lat - kiedy zacząłem myśleć o bardziej wyjątkowych i bezkonkurencyjnych miejscach do odwiedzenia - że ja naprawdę myślałem 'Hmm, Georgia? To może być interesujące! ”

Kiedy w czerwcu wyjechałem z Londynu na wycieczkę do Azerbejdżanu, do trasy dodałem także pobliską Gruzję. Przyjaciele mówili bardzo dobrze o tym kraju i chciałem zobaczyć jego górskie miasteczka, plaże i historyczne miasta, a także skosztować jedzenia i wina, o których tak wiele słyszałem.

Moim pierwotnym planem było spędzić tam nieco ponad tydzień, uderzając w niektóre z najważniejszych wydarzeń i pobudzając apetyt na kolejną podróż (dla mnie tydzień w kraju to po prostu za mało czasu).

Ale po zmianie planów, które wymagały ode mnie wcześniejszego powrotu do domu, miałem tylko czas, aby zobaczyć stolicę Tbilisi.

Od chwili, gdy wysiadłem z autobusu z Azerbejdżanu, byłem zakochany. Tak, to banał. Od razu wpaść na miejsce. Czasami jednak cel trafia do twojego podstawowego rdzenia. Energia - esencja - gdzie jesteś, po prostu przepływa przez twoje ciało i czujesz, że wracasz do domu, do którego nawet nie zdawałeś sobie sprawy, że jest domem.

To tak, jakby część ciebie zawsze tam była i po prostu wracałeś, by znów stać się całym sobą.

W ciągu następnych kilku dni to uczucie wzrosło, gdy zacząłem poznawać miasto.

Przed przybyciem wyobrażałem sobie brudne stare miasto z rozpadającymi się, brzydkimi budynkami z czasów sowieckich i graffiti. Moim zdaniem wciąż było zamrożone w bezpośrednim upadku imperium sowieckiego.

Zamiast tego znalazłem pięknie zachowane Stare Miasto z brukowanymi uliczkami i oszałamiającymi budynkami z ozdobnymi balkonami; mnóstwo przestronnych parków, szerokich ulic, eklektycznych przestrzeni artystycznych i funky kawiarni; nowoczesna i czasami futurystyczna architektura. To było o wiele bardziej podobne do Europy, niż się spodziewałem.

Pierwszy dzień spędziłem wędrując po starym mieście. Spojrzałem na kościół Metekhi z jego gigantycznym konnym pomnikiem króla Wachtanga Gorgasali nad rzeką Mtkvari. W tym miejscu król zbudował swój pałac, gdy uczynił Tbilisi stolicą w piątym wieku. (Legenda głosi, że założył Tbilisi podczas polowania i odkrył kąpiele siarkowe, ale miasto istniało tu na długo przed jego przybyciem! Po prostu je ożywił). Prosty, kopulasty budynek z cegły jest popularny wśród mieszkańców, jak głosi legenda Tu został pochowany męczennik z V wieku, św. Szuszanik.

Stamtąd przeszedłem przez most, w stronę słynnych łaźni siarkowych, kolekcji ceglanych budynków z podziemnymi łaźniami. Kąpiele te sprawiły, że Tbilisi stało się sławne, ponieważ wody mają łagodzić objawy u pacjentów przewlekle chorych, takich jak ból stawów lub słabe krążenie krwi. W Tbilisi było już 63 łaźni, ale pozostało tylko kilka. Nadal są bardzo popularne, choć nie widzę uroku w wąchaniu jak zgniłe jajka. (Ale jestem dziwakiem, więc co ja wiem?)

Te łaźnie znajdują się na niewielkiej rzece, która je karmi, a następnie wije się przez kanion, który można podziwiać w niesamowitym wodospadzie siarkowym Dzveli Tbilisi. Tam dźwięk miasta rozpływa się i czujesz się bardziej jak w parku narodowym niż w stolicy kraju.

Wędrowałem jeszcze trochę i zlokalizowałem wejście do gigantycznego Narodowego Ogrodu Botanicznego w Tbilisi, gdzie znalazłem linię zip, mnóstwo wodospadów i rzek do pływania (co, biorąc pod uwagę wysokie temperatury podczas mojej wizyty, było dobrze wykorzystywane przez mieszkańców), szlaki turystyczne oraz kwiaty i krzewy. Pośród tego spokoju często musiałem sobie przypominać, że byłem w chaotycznym dużym mieście, a nie jakimś małym, cichym górskim miasteczku.

Stamtąd do Twierdzy Narikala, która dominuje nad linią horyzontu. Pochodzący z IV wieku niegdyś perska cytadela. Większość murów została zbudowana w VIII wieku, ale w 1827 r. Eksplozja tam przechowywanej rosyjskiej amunicji zniszczyła całą rzecz. Klify, na których znajdują się ruiny, oferują najlepsze widoki na całe miasto. Możesz zobaczyć na mile, prawdopodobnie dlatego miejsce zostało wybrane do cytadeli. Kolejka linowa łączy ją z Rike Park po drugiej stronie rzeki Mtkvari.

Następnego dnia zbadałem muzea historii miasta (co, ku mojemu zdziwieniu, miało dużą ilość angielskich tłumaczeń). Gorąco polecam Gruzińskie Muzeum Narodowe, które ma szczegółową wystawę na temat historii kraju; Dom Pamięci Nikoloza Barataszwili, w którym znajdują się materiały związane z życiem i twórczością poety romantycznego, mebli z epoki, ludowych instrumentów muzycznych, obrazów i wielu historii o XIX-wiecznej Gruzji; oraz Muzeum Davida Baazova, które opowiada o historii Żydów w Gruzji (Izrael i Gruzja mają bliskie stosunki).

Jednak po wielu wędrówkach w Azerbejdżanie chodzenie w dusznym letnim upale Tbilisi nie było dla mnie tak ekscytujące. Tak więc po całym dniu zwiedzania znalazłem się w domu pijąc herbatę, pisząc, zużywając (nie) zdrową ilość wina, jadąc w Fabrika, rozmawiając z innymi podróżnikami, poznając personel przy lokalnej kawie sklep i spędzanie czasu z Dave'em.

Nie mogę powiedzieć ja naprawdę znać Tbilisi. Jasne, mogę teraz obejść metro. Mam pojęcie o kosztach. Wiem trochę o mieście i kraju. Poznałem fajnych ludzi. Mam niejasne poczucie miejsca

Ale nie wiem, jak znam Nowy Jork, Paryż, Bangkok czy tysiąc innych miejsc, w których żyłem lub spędziłem lata.

Ale ja czuć tak jak ja to wiem.

Tbilisi to miasto pełne aktywności. Miasto sztuki i historii. Radości. O energii, która zdawała się mówić: „Chodź, ciesz się dobrym życiem nad winem. Nie martw się o rzeczy - po prostu bądź ”.

Energia Tbilisi to moja energia.

Jesteśmy meczem w niebie.

I choć strasznie jest zakończyć artykuł z podróży banałem „Nie mogę się doczekać powrotu”, szczerze nie mogę się doczekać powrotu.

W tym mieście czułam się jak w domu.

I wszyscy kochają poczucie powrotu do domu.

Zarezerwuj wycieczkę do Tbilisi: porady i wskazówki logistyczne

Zarezerwuj swój lot
Znajdź tani lot do Tbilisi za pomocą Skyscanner lub Momondo. To moje dwie ulubione wyszukiwarki. Zacznij od Momondo.

Zarezerwuj nocleg
Gorąco polecam hostel i miejsce do współpracy Fabrika. Aby zarezerwować inny hostel w Tbilisi, użyj Hostelworld. Jeśli chcesz zostać w innym miejscu, skorzystaj z Booking.com, ponieważ stale zwracają najtańsze ceny. (Oto dowód.)

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Ubezpieczenie podróżne chroni przed chorobami, obrażeniami, kradzieżą i odwołaniem. Nigdy nie jadę na wycieczkę bez tego. Używam World Nomads od dziesięciu lat. Ty też powinieneś.

Potrzebujesz jakiegoś sprzętu?
Sprawdź naszą stronę z zasobami, aby znaleźć najlepsze firmy do wykorzystania!

Chcesz więcej informacji?
Odwiedź nasze solidne przewodniki, aby uzyskać jeszcze więcej wskazówek dotyczących planowania!

Obejrzyj wideo: Jak spotkać żonę? Gdzie szukać męża? (Kwiecień 2020).

Загрузка...

Pin
Send
Share
Send
Send