Historie podróżnicze

Nie chodzi o podróż, o wolność

Pin
Send
Share
Send
Send


Jestem bardzo leniwą osobą. Jestem również bardzo niezdecydowaną osobą. Ta kombinacja zwykle oznacza, że ​​robię wszystko w ostatniej chwili. A potem zwykle zmieniam te plany w ostatniej chwili, ponieważ mam w głowie nagły, lepszy i jaśniejszy pomysł. W rezultacie zawsze kończę płacenie mnóstwa pieniędzy w opłatach za anulowanie linii lotniczych, ponieważ przełączam loty dookoła. Ale myślę, że to cena, którą płacę za to, że robię to, co chcę, kiedy chcę.

Tak jak pierwotnie miałem odwiedzić te niesamowite klasztory w Rumunii, zanim pojechałem do Mołdawii. Po tym miałem lecieć na Ukrainę, a potem chciałem… cóż, nie wiedziałem, dokąd pójdę. Nie mogę zaplanować tak daleko.

Ale kiedy zachorowałem dwa tygodnie temu w Sighişoara w Rumunii (miejsce narodzin Draculi, ale niestety bez kiepskich pułapek turystycznych Draculi), stałem się niezdecydowany i zmieniłem plany podróży. Kochałem Rumunię i to znacznie przekroczyło moje oczekiwania. Spędziłem jednak dużo czasu w małych, spokojnych miasteczkach, które tak piękne jak one były nieco nudne, widząc się samotnie. I wiedząc, że wyjeżdżam do klasztorów i do samej Mołdawii, zdałem sobie sprawę, że chcę więcej „ekscytacji” w moim życiu. Chciałem bardziej żywej sceny. Więc zmieniłem swoje plany. Opuściłem Mołdawię (do zobaczenia w przyszłym roku!) I poleciałem na Ukrainę, a potem do Finlandii, gdzie jestem teraz. Jutro zabiorę łódź do Estonii na kilka dni.

Po tym wracam do Bostonu. Nie, nie kończę podróży - to tylko dwa tygodnie. Dom moich rodziców będzie doskonałym miejscem na rozpoczęcie mojej książki, mam tam darmowy lot ze względu na nieużywany bilet i otrzymałem darmową podróż do Meksyku. Wszystkie wielkie powody, aby zrobić krótką przerwę z Europy, choć wrócę w przyszłym miesiącu na Oktoberfest i zobaczyć Europę Środkową.

Jestem wszędzie i uwielbiam to. To takie czasy, że naprawdę doceniam mój styl życia. Ale nie dlatego, że podróżuję. Podoba mi się, ponieważ mam całkowitą wolność.

Pamiętam, że dorastałem i zawsze pragnąłem być „kapitanem mojego statku”. Wiesz, pracujesz, ponieważ ty lubić co robisz, nie dlatego, że potrzebujesz wypłaty; będąc w stanie odlecieć do miejsca, które chcesz; i mając najwyższą elastyczność, czas i wolność do wszystkiego. Ale potem kończysz studia z długami, zaczynasz pracować, zaczynają obowiązywać obowiązki, zaczynasz planować życie, są na ciebie społeczne oczekiwania, a zanim się zorientujesz, utkniesz. Jesteś częścią tego błędnego wyścigu szczurów i wydaje się, że czas nigdy nie jest twoim czasem.

Pewnego dnia po prostu myślisz sobie: „Jak sprawy potoczyły się w ten sposób? Chcę z tego pudełka.

Więc rzuciłem pracę i pojechałem w podróż. Choć skok był najtrudniejszy, zdajesz sobie sprawę, że wszystko inne jest łatwe, a to nie pociąga cię za podróżowanie, to wolność i elastyczność. Chodzi o budzenie się dzisiaj i mówienie: „Jutro jadę na Ukrainę”. Albo grasz w golfa. A może wziąć lekcje gry na gitarze. Albo zacznij piekarnię, którą zawsze chciałeś. Lub przenieś się do Tajlandii, aby uczyć jogi.

Myślę, że ten temat ostatnio mnie uderzył, ponieważ myślałem o ostatnich pięciu latach podróży i dużo się zastanawiałem. Łatwo jest dać się złapać w wyścigu szczurów. Robiąc to, co masz „robić”, ponieważ tak mówi się, że życie ma być przeżywane. Dostajesz pracę, żonę, dom, dzieci, a potem przechodzisz na emeryturę. Ale pewnego dnia budzisz się, a masz 30 lub 40 lub 50 lat i zdajesz sobie sprawę, że nigdy nie zrobiłeś wielu rzeczy, które naprawdę chciał do zrobienia. Może dlatego tak wielu ludzi ma kryzys wieku średniego. Może dlatego mój tata postanowił, że znów podejmie motocykle. Albo dlaczego kupił ten samochód, którego zawsze chciał. Albo dlaczego mama mojego przyjaciela zmieniła karierę.

Myślę, że to uczucie sprawia, że ​​tak wielu ludzi zwraca się w podróż. Tak, wspaniale jest widzieć świat, ale większość podróżników, z którymi rozmawiam, jest naprawdę zainteresowana poczuciem wolności i przygody - nieskończonymi możliwościami. Podczas podróży dni wydają się posiadać nieograniczony potencjał i możliwości. Dlatego też uważam, że długoterminowi podróżnicy mają trudności z dostosowaniem się do „prawdziwego świata”. Po wyjściu z pudełka ciężko jest wrócić.

Chociaż podróżuję, aby odkrywać nowe miejsca i uczyć się o ludziach, żyję moim życiem, ponieważ codziennie budzę się, wiem, że mogę otworzyć drzwi i zrobić byle co Chcę. Na razie to podróż. Poznawanie mojego świata. Może za kilka lat będzie inaczej.

Ale bez względu na to, co robię i dokąd zmierzam, nigdy naprawdę nie zmienię tego, jak żyję, ponieważ nie rezygnuję z wolności, by robić cokolwiek, co sprawia, że ​​jestem szczęśliwy, kiedy tylko chcę.

Pin
Send
Share
Send
Send