Historie podróżnicze

Cruise Culture: Thoughts on Nature of Mass Tourism

W zeszłym miesiącu odbyłem swój pierwszy rejs jako dorosły (poprzednie rejsy odbyłem z rodzicami) i stwierdziłem, że jest to bardzo kulturowo otwierające oko doświadczenie.

Całkowicie zerwałam z normą niezależnej podróży i zaciekawiłam masowe podróże konsumentów. Zamiast hosteli, wymyślania lokalnych autobusów i straganów z jedzeniem na ulicy, była to bujna kabina, niekończące się bufety i zaplanowane imprezy. Zamiast młodych i niezależnych podróżników, to rodziny świętowały rocznice, urodziny i quinceañeras.

I choć nie możesz dowiedzieć się o swoich miejscach docelowych w rejsie (więcej o tym za chwilę), dużo się uczysz o ludziach. Odkryłem, że istnieje odrębna kultura rejsów, kultura, która sprawia, że ​​obserwowanie ludzi jest niezwykle interesujące. Ponieważ dla wielu osób rejs jest ich jedyną formą podróży, ciekawym było usłyszeć o podróżach i świecie od tych, którzy widzą to dzięki wysoce wysterylizowanemu i skomercjalizowanemu doświadczeniu.

W końcu rejs to kurort-spotyka Disney World na morzu.

Rzeczy, które mnie zadziwiły

Najpierw była formalna noc, noc, w której ubierasz się na „miłą kolację”. To było jak pójście na dorosły bal. Wszyscy byli ubrani do dziewiątek - widziałem nawet ludzi w smokingach. Rodziny podejmowały portrety (w tym klasyczny „back-to-back mother / daughter shot”), a nastoletnie dziewczęta świętujące swoje quinceañeras biegały w strojach balu i diademach. Pamiętam, że podsłuchiwanie jednego faceta mówi, że formalna noc w rejsie to jedyny czas w roku, w którym się ubiera. Ale tak naprawdę interesowało mnie to, że dla tak wielu ludzi wydawało się to dużym wydarzeniem pomimo przecenionego czynnika serowego. Naprawdę nie wiem, dlaczego ludzie tak bardzo to kochali. To tylko formalna noc w rejsie. Dostajesz homara zamiast steku, a to nie jest tak, że zdjęcia, które robią, są darmowe.

Czułem, że ludzie robili wielką noc, ponieważ byłeś domniemany zrobić z tego wielką sprawę.

Po drugie, byłem zdumiony, że rejsy były takimi wydarzeniami rodzinnymi. Mój kolega z rejsu Jason, bardziej doświadczony krążownik niż ja, powiedział mi, że w rzeczywistości jest tylko kilka łodzi dla singli lub młodych ludzi. Większość statków jest zamieszkana przez rodziny lub osoby starsze. Myśląc o wszystkich moich doświadczeniach z rejsu, widzę to. To, co naprawdę uznałem za interesujące, to natura rodzin: tony i tony dużych, rozszerzonych rodzin. Nasza kabina została otoczona przez rodzinę, która zajmowała siedem pokoi. Podczas kolacji jedna rodzina zajęła trzy duże stoły. Wszędzie, gdzie spojrzałem, widziałem duże rodziny. Wygląda na to, że rejsy odbywają się w rodzinach. Myślę, że to nowe spotkanie rodzinne.

Ponieważ rejsy za to wielu ludzi kosztują dużo pieniędzy, zastanawiałem się: czy ludzie wiedzą, że mogą udać się do Paryża o wiele mniej? Czy oni nawet się tym przejmują? Czy też pływają, ponieważ jest to łatwy i zorganizowany sposób, aby wszyscy byli w jednym miejscu?

Dla większości osób, z którymi rozmawiałem, rejs był prostszym i prostszym sposobem na zorganizowanie dużego spotkania rodzinnego niż ogromna podróż do Paryża.

W rozmowach z ludźmi dowiedziałem się, że podróże i wakacje są dla nich synonimami. To były ich wakacje, ale w ich umyśle było to także podróżowanie. Zapomnij o tym, że nigdy nie opuścili „ośrodka” - dla większości osób na rejsie była to podróż.

I myślę, że to niefortunne. Nie ma nic złego w wakacjach, ale myślenie, że kierowanie się w stronę masowego konsumenta jest tym samym, co podróżowanie, nie jest dobrą rzeczą. Podobnie jak w przypadku Vang Vieng i powiedzenie „Byłem w Laosie” nie jest prawdą, więc kieruje się do portu wycieczkowego lub ośrodka all-inclusive. Sterylizuje miejsce przeznaczenia i ukrywa lokalną kulturę. Naprawdę nie doświadczasz Meksyku, kiedy jesteś w Señor Frogs, ale to było dla mnie niesamowite, jak wiele osób wyraziło pomysł, że „Meksyk jest niesamowity!”.

Myślę, że istnieje wyraźna różnica między podróżą a wakacjami. Pierwszy dotyczy doświadczania świata, drugi - relaksu.

The Dark Side of Cruise Culture


Z jednej strony myślę, że kultura rejsów jest interesująca, ponieważ zawsze chodzi o dobrą zabawę, trzymanie drinka w dłoni, jedzenie i poznawanie nowych ludzi. To bardzo szczęśliwa i żywa atmosfera. I to dobrze.

Ale kultura rejsowa ma ciemną stronę: jest wyspiarska. Dla wielu osób rejs jest ich jedyną szansą na wyjście i zobaczenie świata. Może to być ich jedyna szansa na doświadczenie innych kultur, zwłaszcza że większość Amerykanów nie podróżuje zbyt wiele. W rejsie nie podobało mi się to, że było tak skoncentrowane wewnętrznie, ze wszystkim, co było zaprojektowane tak, aby nigdy nie patrzeć poza statek. Nie podobało mi się, że nie kładziono nacisku na poznawanie miejsc, do których zmierzaliśmy.

Na Haiti, kiedy zacząłem prosić mojego haitańskiego przewodnika w Labadee (prywatny ośrodek Royal Caribbean, gdzie ogrodzone z podwójnego muru ogrodzenie z drutu kolczastego trzyma ludzi w nas) o życiu poza ścianą, stał się wyraźnie niekomfortowy, kiedy o tym rozmawiał, tak jakby temat tabu polegał na omawianiu „rzeczy, które się tam wydarzyły”.

Teraz nie musimy dyskutować o polityce haitańskiej, meksykańskiej czy jamajskiej (trzy porty na moim rejsie), ale nie widzę powodu, dla którego rejsy nie mogłyby przynajmniej zaoferować podstawowych informacji o swoich portach połączenia. W naszym dziennym planie podróży nie było nic o naszych miejscach docelowych. (Jason potwierdził, że stało się to również na wielu innych statkach.)

W pewnym sensie czułem, że porty, do których dzwonię, są zupełnie nieistotne. Jeśli nie ma wysiłku, aby poinformować podróżnych o ich celach, dlaczego nie zaparkować łodzi w pobliżu plaży i tam zostać? Po co go pokazywać?

My, Amerykanie, niewiele podróżujemy. Nasze programy informacyjne nie wydają się dużo informować o tym, co robi Miley Cyrus. Wiem, że to może wydawać się obraźliwe, a nie mam na myśli tego, ale rejsy mają w sobie coś z „Ameryki Środkowej”. (Używam tego terminu, ponieważ „Ameryka Środkowa” jest często uważana za równoznaczną z nijakim, obrzydliwym konsumpcjonizmem.) Rejsy to wysoce skomercjalizowane i odkażone doświadczenie; błyszczą nad rzeczywistością każdego miejsca docelowego, tworząc obraz „bąbelkowy”, który nie wymaga myślenia. To jest coś, czego naprawdę nienawidzę w amerykańskiej kulturze. Często jest bardzo wyspiarska, a to zdawało się utrwalać tę postawę.

Spotkałem ludzi, którzy nigdy nie podróżowali poza rejsem. Ludzie, którzy odbyli rejsy dwa lub trzy razy w roku. I choć nie ma nic złego w korzystaniu z rejsu, nauczyłem się na statku, że rejsy obsługują powierzchowną, wyłączającą podróż formę podróży. (Napisanie tego posta uświadomiło mi, że widziałem dokładnie to samo na moich starych rejsach Carnival, więc nie próbuję wyodrębnić Royal Caribbean.)

Cieszę się, że ludzie opuszczają swoje domy. To krok we właściwym kierunku. Wolałbym mieć kogoś w rejsie niż w domu. Ale chociaż wszyscy potrzebujemy wakacji, firmy rejsowe mogą przynajmniej dostarczyć podstawowej wiedzy na temat portów, w których się zatrzymują. Cholera, wydrukuj stronę Wikipedii dla dobra nieba. Wszystko jest lepsze niż nic.

Zamiast tego czułem, że wielu ludzi na statkach wycieczkowych niewiele wie o świecie poza Stanami Zjednoczonymi, a rejsy są bardziej niż szczęśliwi, mogąc ich zobowiązać i popierać tę postawę. Uwaga: Nie wszystkie rejsy są takie. Istnieje wiele rejsów przyrodniczych i przyrodniczych, które mają przyrodników i wykładów na ich temat.

Wielu ludzi odpisuje na rejsy z powodu odkażonych odczuć Disneya i zdecydowanie zdecydowałem się na beztroski klimat. Na pewno wybiorę się w rejs, ponieważ lubiłem strojenie. Raz nie lubiłem podróżować. (I w tym duchu również kurorty all-inclusive są prawdopodobnie w mojej przyszłości.) Nie ma nic złego w chęci zasiadania przy basenie z drinkiem w dłoni. To wszystko czego chciałem.

Ale dla tej rodziny, której jedynym doświadczeniem poza krajem jest ten jeden rejs? Powinna istnieć przynajmniej opcja, aby dowiedzieć się więcej o lokalnej kulturze, aby rodzina mogła odejść z pewną wiedzą o okolicy, poza tym, że ma wycieczki liniami zip, niektóre ruiny i tanie napoje.

Z drugiej strony, może zakładam, że ludzie troszczą się i chcą dowiedzieć się więcej o swoich portach połączeń, zamiast utopić mózg w zamarzniętej piña coladas.

Być może nie, dlatego statki wycieczkowe nie zapewniają niczego poza bezmyślną rozrywką.

Ale ta myśl zbyt mnie przygnębia.

Wolałbym myśleć, że wciąż jest nadzieja.

Zarezerwuj wycieczkę: porady i wskazówki logistyczne

Zarezerwuj swój lot
Znajdź tani lot, korzystając ze Skyscanner lub Momondo. To moje dwie ulubione wyszukiwarki. Zacznij od Momondo.

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Ubezpieczenie podróżne chroni przed chorobami, obrażeniami, kradzieżą i odwołaniem. Nigdy nie jadę na wycieczkę bez tego. Używam World Nomads od dziesięciu lat. Ty też powinieneś.

Potrzebujesz jakiegoś sprzętu?
Sprawdź naszą stronę z zasobami, aby znaleźć najlepsze firmy do wykorzystania!

Obejrzyj wideo: How mass tourism is destroying cities (Luty 2020).

Загрузка...