Historie podróżnicze

Zakochanie się w krainie elfów

Kiedy wpatrywaliśmy się w niebo, plamy neonowego i ciemnozielonego koloru zmieniły się na jasnoróżowe i znów na zielone. Pojawili się znikąd, wisieli jak zasłony na niewidzialnych wieszakach i tańczyli w duecie do niesłychanej symfonii. Pojawią się, znikną i pojawią się na całym niebie. Moi towarzysze, Lulu i Germaine (dwaj przyjaciele z Francji spędzają tydzień na jeżdżeniu po Islandii), a ja patrzyłem, oszołomiony, jak zorza polarna tańczyła nad nami. Po raz pierwszy je widzieliśmy i chociaż było gorzko zimno i byliśmy zbyt lekko ubrani, zostaliśmy na zewnątrz, drżąc - przez wiele godzin - oglądając genialny balet natury.

Każdej nocy biegaliśmy na zewnątrz, a potem wycofywaliśmy się z powrotem w porażce, ponieważ było zbyt pochmurno, aby można było zobaczyć światła. Ale tej nocy niebo było czyste, gwiazdy świeciły wokół nas, a natura wreszcie pozwoliła nam zobaczyć jego mityczny pokaz.

Miałem wysokie oczekiwania co do mojej wizyty na Islandii. Widziałem filmy i zdjęcia w magazynach lądowych z poszarpanymi górskimi szczytami, wulkany z opustoszałymi polami lawy, toczące się wzgórza z wypasanymi owcami i lodowce, które rozciągały się milami. Wyobrażałem sobie utopijny kraj, w którym przyjazni mieszkańcy w zgodzie z naturą przemierzali majestatyczny krajobraz.

Pomimo chęci odwiedzenia Islandii te obrazy spowodowały, że odłożyłem tę podróż na lata. Zawsze coś się pojawiało. W tym roku, po zastanowieniu się nad moją listą rzeczy, które obiecałem, że zrobię i zdając sobie sprawę, że nie osiągnąłem żadnego z nich, postanowiłem w końcu udać się i zarezerwować bilet w czerwcu. A kiedy samolot zeszła do Reykjaviku w zeszłym miesiącu, zastanawiałem się: „Czy bajkowy obraz w moim umyśle może sprostać samemu sobie?”

W rzeczywistości może go przekroczyć.

I stało się to od razu.

Od chwili, gdy wylądowałem, zostałem powitany i pomocny przez nieznajomych. Był Bragi, przewodnik wycieczek Couchsurfer, który zawiózł mnie po Złotym Kręgu. A Paulina, mądra studentka, która pozwoliła mi spać na kanapie, zabrała mnie na islandzką sztukę i gospodarstwo rodzinne, ujawniła tajną dziurę w basenie „tylko dla miejscowych” i wyszła z drogi, żeby mnie upuścić na wschodzie miasto Vik, aby łatwiej złapać autobus. I przyjaciółka Pauliny, Alga, która także otworzyła mi kanapę pod koniec podróży. I Maria i Marta, które dowiodły, że życie nocne w Reykjaviku jest znacznie bardziej szalone niż wszystko, co może zaoferować Nowy Jork. Potem był gospodarz Couchsurfing w Akureyri, który przygotował kolację dla mnie i innych gości, a także czytelnik bloga (który okazał się urzędnikiem wysokiego szczebla) i jej mąż, który przedstawił mi swoją tradycyjną zupę homarową (pyszne!) .

Na każdym kroku natknąłem się na pomocnych i podekscytowanych Islandczyków, którzy starali się pochwalić tym, co najlepsze w ich kraju. Kochali naturę, utrzymywali twarde przekonania w elfach i bajkach (ponad 50% Islandczyków wierzy w elfy) i doceniało dobre piwo.

Po pożegnaniu się z moimi nowymi przyjaciółmi w Reykjaviku pojechałem wokół obwodnicy (główna autostrada Islandii) z Lulu i Germaine po przejechaniu z nimi w Vik. Lasy przekształciły się w fiordy i fiordy, które przekształciły się w pola lawy przypominające księżycowy krajobraz.

W ciągu następnych 10 dni moja miłość do Islandii stała się obsesją, ponieważ byłem nieustannie traktowany przez oszałamiające krajobrazy i pomocnych mieszkańców. Na tak małej wyspie Islandia ma różnorodne krajobrazy i mikroekosystemy. A kiedy podróżowaliśmy, wędrowaliśmy i niecierpliwie czekaliśmy na zorzę polarną, nie mogłem nie zauważyć ciszy. Mało kto i zwierzęta wokoło, ziemia wydawała się taka nieruchoma.

I to cisza najbardziej mnie dotknęła. Pochodzę z Nowego Jorku, nie znam świata bez hałasu. Mój dzień zaczyna się i kończy samochodami trąbiącymi rogami za oknem mojej sypialni. W Islandii hałas prawie nie istnieje, a cisza pomaga docenić życie.

Pewnego pięknego dnia na północy miejscowy przewodnik zabrał mnie na zwiedzanie Gra o tron lokalizacje filmowe (tak, to rzecz!). Ponieważ na trasie nie było nikogo innego, przewodnik zabrał mnie w teren. Wysiedliśmy z samochodu i wspięliśmy się na skaliste wzgórze. Pod nami ziemia otworzyła się w serię głębokich szczelin. Wokół nas nie było nic prócz pustego płaskowyżu. Islandia rozwijała się we wszystkich kierunkach wokół nas, z wulkanami i górami w oddali. Nie było śladu cywilizacji. Usiadłem. Przewodnik usiadł. Milczeliśmy. Słyszeliśmy tylko szum wiatru biczującego nasze głowy. Kiedy to umarło, pozostała tylko dziwna, ale spokojna cisza.

Wszystko było nieruchome.

Mój przewodnik i ja nie patrzyliśmy na siebie. Podejrzewam, że był tak samo zadowolony jak ja. Przez cały dzień miałam poczucie, że ma głęboką miłość do natury i prawdopodobnie był szczęśliwy, siedząc tam.

Potem siedziałem relaksując się w gorących źródłach niedaleko Myvatn i zanim się zorientowałem, moja dwugodzinna wizyta dobiegła końca. Przygotowałem się do wyjazdu, myśląc, że czas minął zbyt szybko. To podsumowuje moją podróż do Islandii: minęło zbyt szybko. 11 dni, które tam spędziłem, nie wystarczyło.

Kiedy tego dnia pojechaliśmy do domu, mój przewodnik wskazał skały w kształcie łodzi. „To łódź trolli” - powiedział. „Lata temu jezioro zostało przełowione przez trolla, więc miejscowi nie spóźnili się, co sprawiło, że trolli zapomnieli o godzinie. Nagle, gdy słońce wzeszło, troll pobiegł z powrotem do jaskini, żeby nie odwrócić się do kamienia. Po drodze upuściła łódź. Gdzieś jest troll, ale jej nie znaleźliśmy.

„Naprawdę myślisz, że istnieją trolle i elfy?” Zapytałem.

„Myślę, że te historie uczą nas szacunku do natury. Islandia jest trudnym środowiskiem i łatwo zepsuć ziemię lub narazić się na niebezpieczeństwo. Te historie uczą nas o równowadze. Ale z drugiej strony, nie mogę udowodnić, że te stworzenia nie istnieją, wiesz? Ta ziemia jest wyjątkowa - odparł.

On, podobnie jak inni Islandczycy, których spotkałem, mówił o kraju, miał rację: w tym miejscu jest coś mistycznego i wyjątkowego.

Zarezerwuj wycieczkę do Islandii: porady i wskazówki logistyczne

Zarezerwuj swój lot
Znajdź tani lot do Islandii za pomocą Skyscanner lub Momondo. To moje dwie ulubione wyszukiwarki. Zacznij od Momondo.

Zarezerwuj nocleg
Możesz zarezerwować swój hostel w Islandii dzięki Hostelworld. Jeśli chcesz zostać w innym miejscu, skorzystaj z Booking.com, ponieważ stale zwracają najtańsze ceny. (Oto dowód.)

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Ubezpieczenie podróżne chroni przed chorobami, obrażeniami, kradzieżą i odwołaniem. Nigdy nie jadę na wycieczkę bez tego. Używam World Nomads od dziesięciu lat. Ty też powinieneś.

Potrzebujesz jakiegoś sprzętu?
Sprawdź naszą stronę z zasobami, aby znaleźć najlepsze firmy do wykorzystania!

Chcesz uzyskać więcej informacji o Islandii?
Odwiedź nasz solidny przewodnik po Islandii, aby uzyskać więcej wskazówek dotyczących planowania!

Pobierz przewodnik po budżetach w Islandii!

Chcesz zaplanować idealną podróż na Islandię? Zapoznaj się z moim obszernym przewodnikiem po Islandii napisanym z myślą o podróżnikach budżetowych takich jak Ty! Wycina puch znajdujący się w innych przewodnikach i trafia bezpośrednio do praktycznych informacji potrzebnych do podróży i oszczędzania pieniędzy w jednym z najpiękniejszych i najbardziej ekscytujących miejsc na świecie. Znajdziesz tam proponowane trasy, wskazówki, budżety, sposoby oszczędzania pieniędzy, na i poza utartymi drogami rzeczy do zobaczenia i zrobienia, oraz moje ulubione nie-turystyczne restauracje, rynki i bary, i wiele więcej !! Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej i zacząć.