Historie podróżnicze

To najlepsze tajskie jedzenie poza Tajlandią


Zaktualizowano: 06/02/18 | 2 czerwca 2018 r

Zostawiłem kawałki mojego serca w wielu miejscach na całym świecie: w Nowym Jorku, Paryżu, Sztokholmie i Hong Kongu, żeby wymienić tylko kilka. Ale żadne miejsce nie ma większego kawałka niż Tajlandia. To był mój dom przez długi czas (i na wiele sposobów nadal jest). Nie ma wystarczająco dużo czasu, a każda ilość wolnego czasu jest zbyt długa. Ilekroć za nim tęsknię, udaję się do tajskiej restauracji, zaszokuję personel, mówiąc po tajsku, cieszę się szybką rozmową z nimi i jem wagę w jedzeniu.

Ale zawsze odchodzę rozczarowany.

Nawet najlepsze dania w najbardziej autentycznych restauracjach nigdy nie są tak dobre jak w Tajlandii. Jedzenie tylko tymczasowo wypełnia dziurę w moim sercu. Odchodzę nasycony, ale nigdy nie jestem zadowolony. To tylko sprawia, że ​​tęsknię za Tajlandią bardziej.

Ale potem przyjechałem do Berlina i mój świat się zmienił.

Kilka miesięcy temu moja przyjaciółka Jodi znalazła pyszną zupę na tajlandzkim targu weekendowym w Berlinie i ogłosiła ją najlepszą, jaką miała poza Tajlandią. Wpatrywałem się w zdjęcie jej czerwonej zupy wieprzowej z makaronem. Byłem w szoku. Mimo wielu lat poszukiwań nigdy nie znalazłem go poza Tajlandią.

Więc dwa tygodnie temu w Berlinie znalazłem się na tym rynku na lunch. Byłem jak ćma do płomienia, z wyjątkiem tego, że mój ogień miał postać zupy. Gdy zbliżyłem się do parku i zobaczyłem kolorowe parasole strzelające z ziemi z zapachem gotującego się z nich jedzenia, mój spacer zamienił się w sprint. Moje oczekiwania były wysokie - recenzje online tego rynku gwarantowały jego autentyczność, a zdjęcia sprawiały wrażenie prawdziwej oferty. Ale czy naprawdę mogłem znaleźć tajskie jedzenie na ulicy w parku w Berlinie?

Przemierzałem rynek, dostrzegając sprzedawców przykucniętych na matach, gotujących na piecach kempingowych, zacierujących chili i krzyczących do siebie w tyłku. To na pewno było prawdziwe, ale co ze smakiem? Czy to byłoby prawdziwe? Zauważyłem damę zupy i idąc zobaczyłem ją w całej okazałości:

Tam było:kuay tiew moo dang. Czerwona zupa z makaronem wieprzowym.

Moje serce napłynęło z radości. Z powodu tego, jak bulion zbiera się przez wiele godzin, nie można znaleźć tej zupy poza Tajlandią - przepisy bezpieczeństwa żywności w krajach zachodnich nie pozwalają na to. Ale tak było. Tutaj, w tym parku, niemieccy urzędnicy patrzyli w drugą stronę, jak kobiety zmiażdżyły chilliom tam bez noszenia rękawic sprzedawcy nalewali autentyczną tajską mrożoną herbatę, pad kra pao gai (pikantny kurczak i bazylia) przygotowywano jak w Tajlandii (mielone i szybko smażone), a zupę gotowano tak, jak powinna. Nie było lodówki, zlewu do czyszczenia naczyń.

Zamówiłem zupę, usiadłem do jedzenia na trawie i zostałem przewieziony do domu. Słodki i pikantny smak rosołu, czerwona wieprzowina, tekstura makaronu i chrupkość skórki były tak doskonałe, jak tylko mogły być.

Kiedy skończyłem, wszystko, co wpadło mi do głowy, to „więcej”.

Przemierzałem rynek, tkając między rzędami i wokół sprzedawców, i jadłem jak król. Zanurzyłem się w ostry (ale tak słodki) som tam To sprawiło, że moje usta płonęły, zjadłem lepki ryż zawinięty w liście bananowe (oblizałem palce) i zrobiłem wiele wycieczek do kobiety, która sprzedawała tajską mrożoną herbatę. „Z powrotem?” Zapytała.

„Tak!” Powiedziałam z uśmiechem, wypijając połowę kubka jednym haustem. Zamykając oczy, przypomniałem sobie wszystkie gorące dni Bangkoku, w których ten napój mnie ochłodził.


Wszystko o rynku wróciło do domu - od sposobu, w jaki gotowano jedzenie, aż po małe torby, przyjmowano zamówienia na wynos, styl łyżki, a nawet małe stołki stołowe, tak popularne w Azji Południowo-Wschodniej, na których można siedzieć. jeść.

To miejsce jest tak blisko Tajlandii, jak tylko można się tam dostać.

Następnego dnia wróciłem z grupą przyjaciół, zamówiłem kilka dań i zjadłem styl rodzinny. Zbyt dobrze było nie wracać. Gdyby rynek był otwarty codziennie, byłbym tam, moja twarz byłaby zakopana w jakiejś tajskiej potrawie, ale, niestety, jest otwarta tylko w weekend.

Berlin ma w tym wiele do powiedzenia: fajni hipsterzy, jedzenie, muzyka i sztuka. A teraz ma coś innego niż Tajlandia - autentyczne tajskie jedzenie. To najlepsze tajskie jedzenie, jakie znalazłem poza Tajlandią. Nie przegap tego, jeśli jesteś w Berlinie i uwielbiasz tajskie jedzenie. Berlin będzie teraz centrum mojej podróży przez Europę, dzięki czemu będę mógł delektować się tajskim jedzeniem, o którym tylko marzę.

Tajski rynek żywności jest w Berlinie od dwudziestu lat i nie wykazuje żadnych oznak odejścia, co jest dobre, ponieważ z całą podróżą, którą robię do Berlina w tych dniach, chcę mojej poprawki.

Jak się tam dostać
Zapoznaj się z U-Bahn do Fehrbelliner Platz i znajduje się w parku przed dworcem kolejowym. Rynek jest otwarty w soboty i niedziele latem, jeśli nie ma deszczu. Zaczyna się około 12.00 a kończy około 20:00, a szczytem jest 1-5 p. W niedzielę jest więcej ludzi i sprzedawców, ale sobota staje się coraz bardziej popularna wśród sprzedawców.

Zarezerwuj wycieczkę do Berlina: porady i wskazówki logistyczne

Zarezerwuj swój lot
Znajdź tani lot do Berlina, korzystając ze Skyscanner lub Momondo. To moje dwie ulubione wyszukiwarki. Zacznij od Momondo.

Zarezerwuj nocleg
Możesz zarezerwować swój hostel w Berlinie dzięki Hostelworld. Jeśli chcesz zostać w innym miejscu, skorzystaj z Booking.com, ponieważ stale zwracają najtańsze ceny. (Oto dowód.)

Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym
Ubezpieczenie podróżne chroni przed chorobami, obrażeniami, kradzieżą i odwołaniem. Nigdy nie jadę na wycieczkę bez tego. Używam World Nomads od dziesięciu lat. Ty też powinieneś.

Potrzebujesz jakiegoś sprzętu?
Sprawdź naszą stronę z zasobami, aby znaleźć najlepsze firmy do wykorzystania!

Chcesz uzyskać więcej informacji na temat Berlina?
Odwiedź nasz solidny przewodnik po Berlinie, aby uzyskać jeszcze więcej wskazówek dotyczących planowania!

Obejrzyj wideo: Śniadanie mistrzów w Tajlandii thaifever VLOG (Grudzień 2019).

Загрузка...